wtorek, 31 lipca 2012

Kawaleryjskie tradycje Tarnowa

W STRONĘ TRADYCJI…
W jubileuszowym roku 680. rocznicy lokacji Tarnowa, warto przypomnieć o ponad wiekowej tradycji kawaleryjskiej naszego ośrodka miejskiego i o jednostkach kawalerii, które w różnej rzeczywistości geopolitycznej stacjonowały na ziemi tarnowskiej. Dla niektórych historyków i badaczy dziejów naszego miasta jest to zapewne epizod w jego bogatej, kilkusetletniej historii, jednakowoż wydaje się na tyle znaczący dla samego Tarnowa i jego ówczesnych mieszkańców, że uzasadnione jest jego przypomnienie. W tym przypadku możemy mówić o rozbudowie miasta w kierunku budownictwa wojskowego i na potrzeby pułków kawalerii stacjonujących w Tarnowie. Pozostałe po kawalerzystach ślady między innymi w postaci budynków administracji wojskowej, obiektów koszarowych, placów ćwiczeń i nazw ulic, wykorzystywane są dzisiaj do innych celów, niemniej świadczą o swojej kawaleryjskiej przeszłości i wpisują się w historię wojskowości Tarnowa.
Dumą napawa nas Tarnów z okresu swojej świetności w XVI i XVII wieku, kiedy to za sprawą hetmana Jana Tarnowskiego zaliczany był do najsilniejszych i najnowocześniejszych miast warownych w ówczesnej Rzeczypospolitej.
W zaborze austriackim, a zwłaszcza w dobie autonomii galicyjskiej Tarnów był silnym garnizonem wojskowym, a samo miasto przez długi okres było, pod względem liczby mieszkańców trzecim miastem w Galicji po Lwowie i Krakowie. W tym okresie mieściło się w Tarnowie dowództwo austriackiej 11. Brygady Kawalerii, rozlokowane były szwadrony 2. Galicyjskiego Pułku Ułanów, a przez miasto przechodziły pułki ułanów, dragonów i strzelców.
W okresie walk o granice II Rzeczypospolitej (1918-1921) formowany był w Tarnowie 3. pułk dragonów, a następnie 3. pułk strzelców konnych. Po zakończeniu wojny polsko-bolszewickiej właśnie do Tarnowa przychodziły okryte wojenną chwałą dywizjony kawalerii, które w 1920 roku weszły w skład 5. pułku strzelców konnych. Pułk ten stacjonował w Tarnowie do 1934 r., a jego jeden szwadron do września 1939 r.
W konsekwencji pierwszego i trzeciego rozbioru Polski południowe ziemie Rzeczypospolitej przeszły we władanie Austrii. Nowo zdobyte tereny nazywane Królestwem Galicji i Lodomerii, stanowiły największą prowincję wielonarodowościowej monarchii habsburskiej.
W sierpniu 1772 r. podpisane zostały w Petersburgu przez Prusy, Rosję i Austrię traktaty określające granice I rozbioru, w wyniku których Austrii przypadła część Małopolski, bez Krakowa, w ogromnej części Ruś Czerwona (z Lwowem, Haliczem i Przemyślem) oraz część Podola i Wołynia. Tarnów znalazł się w granicach monarchii austriackiej rządzonej przez cesarzową Marię Teresę z dynastii habsbursko-lotaryńskiej.

CZASY GALICYJSKIE
31 sierpnia 1772 r. do Tarnowa wkroczyły oddziały wojska austriackiego, którymi dowodził Irlandczyk w służbie austriackiej generał D'Alton. Od tego momentu, aż do roku 1918 (z jedynym wyjątkiem w 1809 r.) datuje się okres nieprzerwanej okupacji Tarnowa przez wojska austriackie. Jednakże znikome i fragmentaryczne dane dotyczące stacjonujących w mieście formacji, ich liczebności i kwaterowania nie pozwalają na odtworzenie w pełni historii austriackiego garnizonu w latach 1772-1918. Wiadomo, że pod koniec XVIII i w pierwszej połowie XIX w. w Tarnowie rezydowali komisarze wojskowi zajmujący się administrowaniem wojska w terenie, przedstawiciele c. k. Generalicji przy Armii, którym podlegały jednostki wojskowe stacjonujące w mieście oraz funkcjonowała komenda miasta (Militar-Platz-Commando), którego dowódcą w latach 1850-1851 był Platz Major Carl von Schwander.
Pierwsze potwierdzone informacje o stacjonowaniu w Tarnowie jednostek austriackiej piechoty i kawalerii pochodzą z połowy XIX w. W 1831 r. ukazała się pierwsza monografia Tarnowa, w której autor ks. Wincenty Balicki napisał: w Tarnowie znajdują się dwa główne sztaby wojskowe, konnicy i piechoty... jest także skład broni i monturów (mundurów). Udokumentowane stacjonowanie pułku kawalerii w Tarnowie pochodzi z 1884 r. i dotyczy 2. galicyjskiego pułku ułanów.
2. pułk ułanów wywodzi się z utworzonego w 1790 r. korpusu ochotniczego – „Freikops O’ Donella”. W 1798 r. korpus przemianowany został na pułk ułanów, którego właścicielem został marszałek książę Karol Filip Schwarzenberger. Po śmierci marszałka w 1820 r., pułk dożywotnio otrzymał jego imię „Ulanenregiment Furst zu Schwarzenberger Nr. 2”. Od 1869 r. stacjonowała w Tarnowie kadra pułku, a od 1884 r. przeniesione zostały do miasta: sztab pułku i jego oddziały liniowe. 2.pułk ułanów przebywał w Tarnowie do I wojny światowej[1].
Od roku 1876 ułani pułku umundurowani byli w jasno-niebieskie kurtki z amarantowo-czerwonymi wyłogami i żółtymi guzikami, amarantowo-czerwone spodnie wpuszczane do palonych wysokich butów, oraz ciemnobrunatne koliste opończe. Na głowach nosili ciemnozielone czaka z pióropuszem. Za zasługi poniesione na polach bitewnych oficerowie pułku otrzymali przywilej przypinania do czaka srebrnego łańcuszka z trzema lwimi główkami, w odróżnieniu od oficerów innych pułków ułańskich, którzy posiadali łańcuch z pozłacanego metalu. Świętem 2. pułku ułanów była rocznica bitwy pod Aspen (21 maja 1809 r.). Od 1870 r. etat wojenny pułku wynosił 1060 ludzi i 971 koni i składał się z dwóch dywizjonów (po trzy szwadrony każdy) oraz kadry uzupełnień[2]. Dowódcami 2.
pułku ułanów w okresie jego stacjonowania w Tarnowie byli:

. płk Ernest baron Hagen (od 1894 do 1897 r.);
. płk Karol hrabia Huyn (od 1899 do 1903 r.);
. płk Adolf von Bruderman (od 1904 do 1909 r.);
. płk Albert Le Gay Edler von Lierfels (od 1910 do 1913 r.).

Początkowo, w latach 1887-1889 dowództwo 2. pułku ułanów mieściło się przy ulicy Krakowskiej, następnie przy ul. Krótkiej 6 (w latach 1894-1895) i kolejno przy ul. Krakowskiej 29, Seminaryjskiej i w okresie przed I wojną światową przy ul. Bandrowskiego [3].
Brak w Tarnowie zwartego kompleksu koszarowego dla kawalerii powodował, że pułk ułanów rozlokowany był w kilku punktach miasta i zmieniał miejsce kwaterowania.
Od 1887 r., ze względu na spodziewaną wojnę z Rosją nastąpiła gwałtowna rozbudowa urządzeń i baraków koszarowych dla stacjonującego w Tarnowie wojska. W latach 1892-1893 wybudowano na Strusinie przy ul. Chyszowskiej szkołę ekwitacyjną (jazdy konnej), a przy ul. Zdrojowej magazyny dla 2. pułku ułanów.
W 1889 r. komenda 2. pułk ułanów znajdowała się przy ul. Krótkiej 6 (komendant płk Ernest baron Hagen), a komenda uzupełniająca pułku przy ul. Krakowskiej 36. Ułani  rozlokowani byli w koszarach przy ul. Bandrowskiego (jeden szwadron) i w barakach przy ul. Nowodąbrowskiej (dwa szwadrony). Przy ulicy Stajennej znajdowała się kryta ujeżdżalnia. W pierwszych latach XX w. wybudowane zostały na Strusinie normalne koszary dla szwadronu 2. pułku ułanów, a w 1905 r. przeniesiono stajnie kawaleryjskie z gruntu książęcego na grunt miejski przy ul. Szkotnik. W 1907 r. otwarta została w Tarnowie szkoła oficerska dla kawalerii. Była to jedna z 18 takich szkół w państwie i jedna z pięciu w Galicji.
W 1883 r. urząd budowniczego miejskiego objął Szczęsny Zaremba, który projektował liczne budynki wojskowe, w tym obiekty koszarowe dla kawalerii lokowane na Strusinie i Zawalu. Pełnił on ten urząd do 1922 r.

(fot. 2 i 3)

W 1913 r. nastąpiły zmiany w lokalizacji pułku kawalerii. Dowódca pułku płk Albert Le Gay Ritter von Lierfals wraz z sztabem urzędował w budynku koszarowym przy ul. Bandrowskiego, gdzie znajdowały się także: menaż oficerski (ujeżdżalnia kryta) dla oficerów pułku i szkoła jazdy brygady kawalerii. Ułani skoszarowani byli w nowych koszarach przy ul. Chyszowskiej i w barakach przy ul. Nowodąbrowskiej. Komendantem koszar na Chyszowskiej był mjr rtm Fridrich von Schuch. 2. pułk ułanów miał własnego lekarza, którym był dr Kazimierz Rozwadowski. Ułani posiadali swoją krytą ujeżdżalnię na Pogwizdowie.
Na terenie miasta znajdowały się także inne obiekty, które służyły stacjonującemu w Tarnowie wojsku. Należały do nich: wojskowe magazyny spożywcze i piekarnie wojskowe przy ul. św. Marcina 1-2 (obecnie ul. Jarosława Dąbrowskiego), baraki prowiantowe (ul. Gumniska), strzelnica wojskowa (Park Miejski), szpital wojskowy (ul. Seminaryjska), sąd garnizonowy (ul. Koszarowa), areszt wojskowy przy ul. Nowodąbrowskiej i oddział żandarmerii nr 8 przy ul. Ujejskiego[4].
W 1905 r. tarnowscy księża misjonarze rozpoczęli na Strusinie budowę kościoła p. w. Świętej Rodziny, który w latach późniejszych pełnił służbę duszpasterską jako Kościół Garnizonowy w Tarnowie.
Należy wspomnieć, że zaraz po nadejściu okupacji austriackiej Tarnów nie był przygotowany na przyjęcie dużej ilości wojska: piechoty i kawalerii. Przypuszcza się, że początkowo wojsko austriackie rozlokowane było pod miastem w okolicznych folwarkach i dworach szlacheckich oraz w obiektach skonfiskowanych lub odkupionych przez miasto od instytucji kościelnych. Na jednym z najstarszych zachowanych planów Tarnowa (z ok. 1796 r.), zaznaczone są tereny wojskowe zlokalizowane przy dawnym trakcie cesarskim (ul. Lwowska) w okolicach dzisiejszej ul. Krupniczej. Były to place ćwiczeń „Exerzierplatz” i szkoła jazdy konnej „Reitschula”[5]. Jednym z pierwszych obiektów koszarowych był budynek z przylegającym do niego placem ćwiczeń postawiony w 1805 r. w rejonie dawnych ulic: Koszarowej, Zdrojowej, Nowodąbrowskiej i ks. J. Poniatowskiego. W tym okresie wzniesiony został przy dawnej ul. Seminaryjskiej pierwszy szpital wojskowy.
Magistrat tarnowski wynajmował także na potrzeby wojska obiekty prywatne. Na terenach należących do ks. Sanguszki powstały na Strusinie zabudowania koszarowe zwane „koszarami książęcymi”. Tam też w latach 1881-1883 stacjonował szwadron kawalerii 11. pułku dragonów pod dowództwem płk. Juliusza Prokopa.
W latach 1884-1894 przebywał w Tarnowie 4. galicyjski batalion strzelców konnych, którego dowódcą był płk Arthold. Sztab tego oddziału mieścił się w budynku przy ul. Seminaryjskiej 9 (obecnie ul. Piłsudskiego), a następnie przy ul. Krakowskiej. Żołnierze batalionu kwaterowani byli przy ul. Koszarowej i w barakach przy ul. Chyszowskiej. W 1895 r. oddział strzelców konnych przeniesiony został do Przemyśla.
W archiwach tarnowskich znaleźć można informacje, iż od 1887 r. notowane jest stacjonowanie w naszym mieście dowództwa austriackiej 11. Brygady Kawalerii. Kolejni dowódcy brygady pełnili także funkcje komendantów tarnowskiego garnizonu. Dowództwo i sztab 11. BK mieściło się przy ul. Krakowskiej 6. Brygada kawalerii posiadała swoją szkołę jazdy konnej – ekwitacji, która znajdowała się przy ul. Bandrowskiego[6].
Ustawa austriackiej Rady Państwa z 1879 r. zmuszała radę miejską Tarnowa do wytyczenia terenów pod zabudowę wojskową i budowania na terenie miasta nowych obiektów koszarowych. W ten sposób powstały baraki koszarowe przy ul. Nowodąbrowskiej i koszary przy ul. Chyszowskiej. Na Zawalu, w kwartale ograniczonym ulicami: Koszarowa (obecnie Mickiewicza), Zdrojowa (obecnie Goldhamera) i ks. J. Poniatowskiego powstał kompleks koszarowy, w którym stacjonował 57. pułk piechoty. W 1893 r. ukończona została budowa budynku koszarowego przy ul. Chyszowskiej dla szkoły ekwitacyjnej 2. pułku ułanów.
O ważnych wydarzeniach z życia kawalerzystów informowały mieszkańców Tarnowa miejscowe gazety m.in. „Pogoń” i „Unia”. W zachowanych z tamtych czasów egzemplarzach ,,Pogoni” można przeczytać dość obszerne relacje z różne imprez z udziałem ułanów, w tym; z przebiegu uroczystości jakie odbyły się w 1890 r. w Tarnowie z okazji jubileuszu 100-lecia 2. galicyjskiego pułku ułanów. Uroczystości jubileuszowe pułku zorganizowane były z wielkim rozmachem, z udziałem c. k. generalicji, oficerów różnej broni, przedstawicieli wszystkich urzędów (w stosownych uniformach), reprezentacji miasta i powiatu, publiczności wszystkich stanów, okolicznych mieszkańców i byłych żołnierzy 2. pułku ułanów.
W niedzielę 7 września 1890 r. na błoniach w okolicach Białej odprawiona została uroczysta msza polowa, którą celebrował ks. bp. Ignacy Łobos. Poprzedniego dnia w sobotę, odbył się wieczorny capstrzyk z udziałem szwadronów ułanów i przybyłą z Krakowa orkiestrą 57. pułku piechoty. W niedzielę po nabożeństwie polowym odbyła się defilada, w której wzięło udział 6 szwadronów pułku pod dowództwem płk. hrabiego Malowetz. Po defiladzie uczestnicy uroczystości wraz z orkiestrą odprowadzili żołnierzy do baraków ułańskich na Zawalu (przy ul. Nowodąbrowskiej). Tam też do późnego wieczora, przy zastawionych stołach i muzyce biesiadowali wszyscy żołnierze pułku, rezerwiści i wysłużeni w tym pułku ułani. Oficerowie i zaproszeni goście bawili się w lokalu kasyna wojskowego, w którego ogrodach dawano salwy z moździerzy. Jak relacjonuje gazeta, w czasie powrotu z mszy polowej i defilady ruch w naszem mieście był niezwykły. Szczególnie ulica Krakowska i Wałowa, tak zapełnione były publicznością i fiakrami, że trudno się było przecisnąć[7].
W dniu następnym w godzinach popołudniowych odbyły się wyścigi konne oficerów i żołnierzy pułku. Trasa wyścigu wytyczona została pomiędzy wsiami: Krzyżem i Klikową.
O innym ważnym wydarzeniu w życiu pułku ułanów donosi „Pogoń” z czerwca 1901 r. Wtedy to, 16 czerwca odbyły się uroczystości z okazji kolejnego jubileuszu, na które przybyli członkowie rodziny patrona pułku księcia Schwarzenbergera. Po mszy świętej polowej, odprawionej na błoniach pod Białą przez ks. bp. Leona Wałęgę odbyła się defilada pułku i wyścigi w Lipiu koło Krzyża. Wieczorem goście i oficerowie pułku bawili w salach kasyna miejskiego, żołnierze zaś świętowali w swoich koszarach.
W okresie pokojowym wojsko odbywało ćwiczenia i manewry. Nieodłącznym elementem szkolenia były także ćwiczenia strzeleckie, które odbywały się w rejonie Lipia, między gościńcem dąbrowskim a kościołem w Woli Rzędzińskiej oraz w okolicach gminy Skrzyszów. Za „czasów austriackich” pokazy i wyścigi konne odbywały się na błoniach pod Białą lub w Lipiu. Nierzadko też podczas wyścigu dochodziło do nieszczęśliwych wypadków z udziałem koni, o czym także donosiły tarnowskie gazety.
Szkolenie ułanów odbywało się z reguły na placach ćwiczeń przylegających do koszar, na krytych ujeżdżalniach tzw. menażach i „reitschulach” oraz na miejskiej strzelnicy wojskowej, która początkowo zlokalizowana była w Gumniskach a następnie na gruntach miejskich za ogrodem strzeleckim. Sprawdzianem morale i wartości bojowej wojska były m.in. kontrole i inspekcje dokonywane przez wysokich rangą oficerów. W czerwcu 1907 r. w Tarnowie przebywała grupa oficerów ze sztabu generalnego, której przewodził płk Franciszek Kanik, w sierpniu 1912 r. tarnowski garnizon inspekcjonował komendant I Korpusu w Krakowie generał Bohm-Ermolli, a w maju 1914 r. na inspekcję do 2. pułku ułanów przybył generał kawalerii hrabia Karol Huyn.
Pobór rekrutów do kawalerii przeprowadzały władze lokalne, które sporządzały spisy poborowych oraz sam pobór. W komisji wojskowej znajdował się lekarz oraz oficer werbunkowy. W Tarnowie w latach 1909-1913 pobór do wojska odbywał się w hotelu „Pod Dębem” a w 1914 r. miał miejsce w lokalu Stowarzyszenia Rękodzielników „Gwiazda” przy ul. Kopernika[8].
Aczkolwiek kadra pułku ułanów zaliczana była do elity Tarnowa, tym niemniej pobyt dużej ilości obcego wojska (piechoty i kawalerii) był uciążliwy dla mieszkańców miasta. W roku 1908 na posiedzeniu Rady Miejskiej zgłoszony został problem częstych przemarszów kawalerii przez ulice Strusiny, a szczególnie ulicę Kościuszki, które to przemarsze tamowały ruch i zagrażały przechodniom. Podnoszono także kwestie szkód, jakie wyrządza konnica na strusińskich polach. Podoficerowie i ułani byli niekiedy ,,bohaterami” skandali i awanturniczych ekscesów. Narzekano na zbytnią pychę i butę kawalerzystów wyrażającą się w pogardzie dla ,,cywilów” oraz na skłonność do awantur wywoływanych pod wpływem alkoholu. Kolejny powód do skarg na kawalerię dał rotmistrz 2. pułku ułanów, który nie zważając na dzień targowy zorganizował ćwiczenia szwadronu na ruchliwej ulicy Nowodąbrowskiej. Tuż przed wybuchem wojny gazeta ,,Pogoń” donosiła o ,,krwawych zajściach na ulicy Krakowskiej” kiedy to ze słynnego w Tarnowie szynku u „Sułka”, wypadło kilku wachmistrzów 2 pułku ułanów i z dobytemi szablami biegli ku miastu płazując i raniąc każdego, kto im się pod rękę nawinął. Według doniesień prasowych zranionych zostało kilkanaście osób, w tym kilka ciężko[9].
Ułani, mimo że często byli uciążliwym sąsiedztwem dla ,,cywilów” przynależeli jednakże do miejscowej wspólnoty aktywnie uczestnicząc w życiu kulturalnym i religijnym Tarnowa. Kadra oficerska była dość mocno zaangażowana w działalność Towarzystw: Kasynowego i Strzeleckiego, nierzadko też wspierała fundusze tych organizacji. Wojsko często uczestniczyło lub samo organizowało imprezy kulturalne, jak np. własne rocznice i wystąpienia publiczne, bale i zabawy taneczne, zawody hippiczne i inne. W maju 1913 r. na zawodach hippicznych w Krakowie kawalerzyści 2. pułku ułanów wywalczyli prestiżowe honorowe nagrody, co skrzętnie odnotowała tarnowska prasa.
Samo miasto korzystało z obecności wojska w Tarnowie czerpiąc dochód z wynajmowania na potrzeby kawalerii urządzeń i obiektów wojskowych. Budżet funduszu miejskiego za rok 1911 wymieniał takie obiekty jak: koszary sztabu kawalerii, koszary normalne 2. pułku ułanów, stajnie drewniane ułańskie, kuźnia ułańska i inne. Ponadto dostawy dla wojska stanowiły źródło dochodów dla zaopatrzeniowców, hodowców i handlarzy koni. W marcu 1909 r. odbył się w Tarnowie jarmark koński, na którym skupywano „remonty" dla kawalerii, gdzie za konia oferowano hodowcy 700 koron a 650 k. płacono handlarzowi[10].
Współpraca miasta z wojskiem polegała m.in. na prowadzeniu kursów dla analfabetów wojskowych i kształceniu żołnierzy, które organizowało w latach 1901-1910 tarnowskie Towarzystwo Szkoły Ludowej. W 1913 r. Szkolna Rada Krajowa zezwoliła na zorganizowanie w Tarnowie kursu dla podoficerów nadterminowych z zakresu klas niższych szkoły realnej[11].
W okresie przed wybuchem wojny, Tarnów był miejscem chwilowego stacjonowania obcych jednostek kawaleryjskich. W marcu 1912 r. przez Tarnów przemaszerowały szwadrony 4. pułku ułanów przeniesionego z Żółkwi do Wiener-Neustadt, 6. pułk dragonów maszerujący z Berna do Przemyśla i Gródka oraz 15. pułku dragonów przeniesionego z Wiener-Neustadt do Żółkwi i Lwowa.
W dobie autonomii galicyjskiej Tarnów zaliczany był do klasy garnizonów średnich (1-2 tys. żołnierzy) i pod względem wielkości znajdował się na szóstym miejscu w Galicji. Według spisu z 1910 r. garnizon posiadał 1 792 żołnierzy. W tym czasie Tarnów zajmował obszar 17,61 km2 i liczył 36 731 mieszkańców. Pod tym względem był trzecim miastem Galicji, po Lwowie i Krakowie[12]. Tu znajdowało się dowództwo Brygady Kawalerii, dowództwo i sztab 2.pułku ułanów, szwadrony liniowe, komenda uzupełnień dla pułku ułanów, szkoła ekwitacyjna, a także komendantura garnizonowa, dowództwo i pododdziały 57. pułku piechoty, batalion Obrony Krajowej i inne jednostki wojskowe.
Austriacki galicyjski 2. pułk ułanów stacjonował w Tarnowie do I wojny światowej, a jego II dywizjon w Bochni. Ułani austro-węgierscy, mimo że służyli pod żółto-czarnymi sztandarami zaborcy i posługiwali się obcym językiem komend, jednakowoż stanowili wspólnotę z ludnością cywilną i w zasadzie byli akceptowani przez mieszkańców miasta. Żołnierze pułku angażowali się w życie garnizonu, w którym stacjonowali. Uczestniczyli w jubileuszach cesarskich, uroczystościach państwowych, miejskich i religijnych. W pułku służyli poborowi z okolicznych miejscowości oraz okolic Pilzna, Brzostka, Jasła, Żmigrodu, Tuchowa, Dąbrowy, Brzeska, Wojnicza, Zakliczyna. Wspólne sąsiadowanie kawalerii z mieszkańcami miasta układało się w miarę poprawnie i w takim stanie przetrwało do początku I wojny światowej.
Działania wojenne w 1914 r. spowodowały, że stacjonujące w Tarnowie austriackie jednostki wojskowe zostały wysłane na front, a sam Tarnów znalazł się w bliskiej styczności z linią frontu rosyjsko-austriackiego. 10 listopada 1914 r. na skutek ofensywy wojsk rosyjskich miasto zostało opanowane przez oddziały X Korpusu dowodzonego przez gen. Chełmickiego. Okupacja Tarnowa przez Rosjan trwała sześć miesięcy, do 5 maja 1915 r., kiedy to w wyniku kontrofensywy wojsk niemieckich i austro-węgierskich wojsko rosyjskie (jak również część mieszkańców) zmuszone było do ewakuacji i całkowitego opuszczenia miasta. Rankiem 6 maja do Tarnowa weszli od południa strzelcy tyrolscy, a od północy oddziały niemieckie. Dzień ten, jak opisywała Aniela Piszowa: przyniósł radość i uspokojenie. Ułani austriaccy wjechali do miasta, a wielu oficerów rosyjskich dobrowolnie oddało im się w niewolę.
Austriacka obecność w Tarnowie trwała jeszcze ponad trzy lata, przy nasilających się, szczególnie wśród młodzieży antyaustriackich nastrojach. Obawę i przygnębienie mieszkańców potęgował także fakt, że Austriacy oskarżali i szykanowali obywateli Tarnowa posądzonych o sprzyjanie Rosjanom. Młodzież tarnowska organizowała się w harcerskim „Pogotowiu Narodowym”. Na murach budynków pojawiały się napisy i ulotki o antyaustriackich treściach.
W nocy z 30 na 31 października 1918 r. dokonany został w Tarnowie przewrót wojskowy. W jego wyniku, przejęto od oddziałów austro-węgierskich broń strzelecką, 2 samoloty, opanowano koszary a także magazyny broni piechoty i artylerii, składy mundurowe i żywnościowe, warsztaty garnizonowe i inne obiekty wojskowe. 30 października Rada Miejska w Tarnowie pod przewodnictwem burmistrza Tadeusza Tertila przyjęła pamiętną uchwałę oddającą Tarnów poleceniom rządu warszawskiego. 31 października o godzinie 8 rano Komitet Narodowy ze Stanisławem Niżyńskim na czele złożył przysięgę na wierność Rzeczypospolitej i przejął władzę cywilną w mieście. Po 123 latach niewoli, Tarnów ogłosił się wolnym od zaborczych władz miastem w kraju. 

TARNOWSCY STRZELCY KONNI
W pierwszych latach II Rzeczypospolitej zaczęto tworzyć w Tarnowie nowe formacje kawaleryjskie, na bazie istniejących już koszar i obiektów wojskowych. Koszary tarnowskie tworzyły kompleks, w obrębie którego znajdowały się budynki koszarowe dla żołnierzy, mieszkania dla oficerów i podoficerów, budynki sztabowe i kancelarie, stajnie, ujeżdżalnie, szkoły wojskowe, kantyny i zabudowania gospodarczo-warsztatowe. W listopadzie 1918 r. Rada Miejska nadała nazwy koszarom wojskowym. Patronem koszar kawalerii na Strusinie został Tadeusz Kościuszko, a dotychczasowe „koszary normalne” (obecnie tereny PWSZ) otrzymały imię ks. Józefa Poniatowskiego.
W czerwcu 1919 r. utworzony został 3. pułk dragonów oraz szwadron zapasowy, których dowódcą został ppłk. Aleksander Ehrbar. Od listopada 1919 r. dowództwo szwadronu zapasowego objął mjr Kazimierz Trzciński, który wraz z doborową kadrą oficerską i podoficerską prowadził w Chyszowie intensywne szkolenie żołnierzy, po którym wysyłani byli oni jako uzupełnienie dla walczącego w wojnie polsko-bolszewickiej własnego 3. pułku dragonów oraz innych pułków kawalerii.
We wrześniu 1919 r. pułk został przemianowany na 3. pułk strzelców konnych, aby ostatecznie 6 października 1920 r. rozkazem Ministerstwa Spraw Wojskowych zmienić nazwę na 5. pułk strzelców konnych z podległością pod V DOK Kraków. W jego skład weszły 4 dywizjony kawalerii, które wcześniej jako kawaleria dywizyjna brały udział w działaniach wojennych w latach 1919-1920.
W walkach o niepodległość i granice II Rzeczypospolitej I dywizjon (szwadron Ziemi Lwowskiej „Wilki” i konnej żandarmerii) operował przy 6. Dywizji Piechoty, II dywizjon (szwadron Ziemi Kujawskiej i 1. szwadron 2. pułku ułanów) – przy Dywizji Górskiej, III dywizjon przy 1. Dywizji Litewsko-Białoruskiej i 15. Dywizji Piechoty, a IV dywizjon przy 15. Dywizji Piechoty. Po zakończeniu działań wojennych wszystkie dywizjony zostały skierowane do Tarnowa, który stał się miejscem stałego postoju 5. pułlu strzelców konnych[13].
1 sierpnia 1921 roku pułk przeszedł na etat pokojowy. Po zmianach w organizacji kawalerii polegających na likwidacji dywizjonów, nadwyżki etatowe pułku zostały zgrupowane w szwadron zbiorowy i 2 listopada przetransportowane do Łańcuta, gdzie formowany był 10. pułk strzelców konnych. Kolejne zmiany organizacyjne spowodowały, że pułki strzelców konnych stały się samodzielnymi jednostkami taktycznymi i wchodziły w skład samodzielnych brygad kawalerii. W 1924 r. w skład 5. pułku strzelców konnych wchodziły: 4 szwadrony liniowe, szwadron ckm, pluton łączności, sekcja pionierów oraz szwadron zapasowy. Po tych zmianach w organizacji polskiej kawalerii, pułk wszedł w skład 5. Samodzielnej Brygady Kawalerii, która następnie otrzymała nazwę Krakowskiej Brygady Kawalerii.
5. pułk strzelców konnych przebywał w Tarnowie do 15 grudnia 1934 r., kiedy to odbyło się oficjalne pożegnanie pułku odchodzącego do nowych koszar w Dębicy. Faktycznie przeprowadzka na nowe miejsce stacjonowania zakończona została w 1938 r., wraz z odejściem mniejszych jednostek pułkowych. W Tarnowie pozostał jeden szwadron 5. psk, który przebywał w naszym mieście do września 1939 r.
W latach 1919-1924 dowódcą pułku był ppłk Aleksander Ehrbar. Z jego to inicjatywy 9 czerwca 1923 r. na terenie koszar im. Jazdy Kłuszyńskiej w Tarnowie (obecnie Al. M. B. Fatimskiej) odsłonięty został pomnik wg projektu por. Tadeusza Ujejskiego, upamiętniający oficerów i szeregowych pułku poległych w latach 1918-1920. Kilka lat później, 8 czerwca 1929 r. odsłonięta została na pomniku tablica z nazwiskami poległych i odznaczonych oficerów i żołnierzy pułku. Znajdowały się na niej nazwiska 5 oficerów i 57 strzelców oraz 103 odznaczonych Orderami Virtuti Militari V Klasy i Krzyżami Walecznych. Obecnie odrestaurowany pomnik stoi na Placu 5. Pułku Strzelców Konnych przy Alei M. B. Fatimskiej. Opiekę na tym miejscem sprawuje Tarnowski Oddział jazdy im. 5. Pułku Strzelców Konnych i młodzież szkolna z Zespołu Szkół Licealnych i Technicznych im. Jana Pawła II w Wojniczu. Natomiast wspomniana tablica nie zachowała się do dzisiejszych czasów.
Szczególnie ważnym wydarzeniem w życiu żołnierzy 5. pułku strzelców konnych było przekazanie jednostce sztandaru, jako symbolu honoru, wierności składanej przysiędze i żołnierskiego poświęcenia dla ojczyzny. Uroczystość poświęcenia i wręczenia pułkowi sztandaru odbyła się 16 września 1923 r. w Tarnowie. Sztandar dla pułku ufundował ks. Roman Sanguszko z Gumnisk, a wręczył go w imieniu Prezydenta Rzeczypospolitej oraz Ministra Spraw Wojskowych Generalny Inspektor Jazdy gen. broni Tadeusz Rozwadowski.
W rogach płachty sztandarowej na białym tle znajdowały się cztery tarcze obszyte złotym haftem, na których umieszczone były emblematy (od lewego górnego rogu): herb miasta Tarnowa Leliwa, herb rodu Sanguszków Pogoń, odznaka 5. pułku strzelców konnych oraz w prawym dolnym rogu obraz Matki Boskiej Częstochowskiej z Dzieciątkiem. Pośrodku płatu widniał haftowany złotą nicią napis „Honor i Ojczyzna”. Sztandar umieszczony był na drzewcu, na którego szczycie znajdował się metalowy orzeł na postumencie z numerem pułku „5”. Nad płatem sztandarowym, na drzewcu zawiązana była biało-czerwona wstęga[14].
Zgodnie z obowiązującym ceremoniałem, dowódca pułku płk Aleksander Ehrbar przyklęknął, ucałował róg sztandaru i złożył ślubowanie słowami „Przysięgam na wierność”. Po powstaniu odebrał sztandar z rąk gen. T. Rozwadowskiego i wręczył go podoficerowi pocztu sztandarowego. Po tym nastąpiła defilada przed dostojnikami, gośćmi honorowymi i mieszkańcami miasta. Poczet sztandarowy konny 5. psk składał się z 6 żołnierzy: dowódcy pocztu – oficera, podoficera sztandarowego i podoficera podsztandarowego oraz asysty złożonej z 3 strzelców konnych z lancami w barwach pułku. Poczet sztandarowy konny występował na koniach siwych. Od uroczystego wręczenia sztandar zawsze towarzyszył pułkowi. W polu, podczas ćwiczeń i manewrów był zwinięty i schowany do pokrowca. Po wymarszu pułku na front we wrześniu 1939 r. sztandar 5. psk pozostawiony został w Ośrodku Zapasowym KBK w Dębicy, a po jego likwidacji transportowany był na wschód w kierunku miejscowości Brody. Tam też, w okolicach miejscowości Uhrynów na Podolu ślad po nim zaginął. Prawdopodobnie został spalony, zakopany lub ukryty w nieznanym miejscu.
W kawalerii II Rzeczypospolitej każdy pułk akcentował swoją odrębność poprzez własne barwy, tradycje i zwyczaje. W latach 1922-1927 strzelcy 5. psk mieli na czapkach otoki barwy ciemno i jasno oliwkowej, a następnie białe. Początkowo na głowach nosili czapki okrągłe typu angielskiego, z białym otokiem i amarantową wypustką na jego górnym brzegu i z wypustką zieloną wokół denka. Później obowiązywała rogatywka z białym otokiem. Na kołnierzach noszono proporczyki w barwach pułkowych: szmaragdowo-białe z amarantową żyłką pośrodku. W takich samych barwach były proporce na lancach. 
Czas pokojowej służby to przede wszystkim okres intensywnego szkolenia i udział żołnierzy pułku w ćwiczeniach i na manewrach. Służbę w 5. psk odbywali żołnierze pochodzący z rejonów dawnego (galicyjskiego) powiatu tarnowskiego, a także brzeskiego, dąbrowskiego, dębickiego. W 1932 r. do obszaru powiatu tarnowskiego włączono miasteczko Ciężkowice wraz z 11 gminami, co powiększyło terytorium powiatu do 864 km2 i do 96 gmin i tym samym zwiększyło rejon poboru rekrutów z powiatu tarnowskiego[15]. Do pułku trafiali także poborowi z różnych stron kraju m.in. z Kresów wschodnich. Służba wojskowa w kawalerii trwała 2 lata i obejmowała 3 okresy szkoleniowe, podczas których żołnierze zdobywali niezbędną wiedzę z regulaminów piechoty i kawalerii, a następnie uczestniczyli w zajęciach taktycznych polegający na zgrywaniu się plutonów i szwadronów jako całości. 5. pułk strzelców konnych ćwiczył samodzielnie w rejonie własnym w Lipiu k. Krzyża, bądź też w ramach Krakowskiej Brygady Kawalerii odbywał forsowne marsze, ćwiczenia i manewry na terenach Beskidu Niskiego i Beskidu Śląskiego w rejonach Krynicy, Świątkowej, Wisły, Żywca, Babiej Góry.

 (fot. 4)
                                                                                              
Służba wojskowa w kawalerii była służbą ciężką i uciążliwą, bowiem koń był „ważniejszy” od żołnierza. Najpierw koń był czyszczony, karmiony i oporządzany, a dopiero potem żołnierz mógł zaspokoić swoje własne potrzeby bytowe.
Ponieważ w pułku służyli żołnierze nie posiadający umiejętności czytania i pisania, ważne miejsce w działalności szkoleniowej zajmowała praca na rzecz podniesienia ich poziomu oświatowego i kulturalnego. W 1928 r. w garnizonie tarnowskim organizowane były wojskowe kursy dla analfabetów, które prowadziło Towarzystwo Szkoły Ludowej, a później organizacja Polski Biały Krzyż. Organizacja ta skupiała się także na nauczaniu żołnierzy kulturalnego zachowania i utrzymywania higieny osobistej. Wśród żołnierzy 5. psk znajdowała się także młodzież pochodząca z Kresów Wschodnich, którym służba wojskowa dawała często jedyną szansę na poprawienie polszczyzny i zaznajomienia się z polską kulturą. W tej grupie byli i tacy, którzy bardziej niż Polakami czuli się Białorusinami czy Ukraińcami. Problem ten podnosiła również tarnowska prasa. Gazeta „Hasło” z dnia 16 czerwca 1927 r. w artykule pt. „Żołnierz i społeczeństwo” zwracała uwagę na fakt, iż żołnierz taki większej potrzebuje opieki, jeśli ma wrócić do domu, by stać się w swej okolicy siewcą polskiej kultury. W pułku dużą wagę przywiązywano do opieki zdrowotnej i higienicznym warunkom życia w koszarach.
Najważniejszym wydarzeniem w codziennym życiu pułku, było corocznie obchodzone święto pułkowe. 5. pułk strzelców konnych obchodził swoje święto pułku w dniu 9 czerwca, na pamiątkę wkroczenia jego szwadronów (II i III dywizjonów) do Kijowa w 1920 r. Dwudniowe obchody przeprowadzane były bardzo uroczyście z udziałem hierarchii kościelnej, władz cywilnych miasta i powiatu, generalicji i dowódców wojskowych oraz przedstawicieli różnych stanów i środowisk. Msze polowe odbywały się z reguły na obszernych błoniach w Lipiu koło Krzyża, gdzie znajdował się plac ćwiczeń dla kawalerii. Podczas uroczystości pułk występował konno w szyku szwadronów, po czym defilował galopem przed dostojnikami dając tym samym pokaz sprawności i wyszkolenia jeździeckiego. W 1927 r. honorowym gościem uroczystości pułkowych był gen. bryg. Aleksander Ehrbar – pierwszy dowódca 5. pułku strzelców konnych. Dość szczegółowe relacje z tych uroczystości przedstawiały tarnowskie gazety „Słowo Tarnowskie” , „Pogoń”, „Praca” oraz „Hasło”.
Bardzo uroczyście obchodził pułk swoje święto w 1929 r., z okazji dziesięciolecia zorganizowania jednostki.

(fot. 5 i 6)
                                                       
8 czerwca odprawiona została w kościele garnizonowym Księży Misjonarzy w Tarnowie msza żałobna w intencji poległych oficerów i szeregowców pułku w czasie wojny polsko-bolszewickiej 1919-1921, po czym na pomniku stojącym na terenie Koszar im. Jazdy Kłuszyńskiej nastąpiło odsłonięcie pamiątkowej tablicy z nazwiskami poległych i odznaczonych oficerów i żołnierzy.
Następnego dnia, 9 czerwca na placu sportowym w Lipiu odprawiona została msza polowa, podczas której pułk występował w szyku konnym. Po mszy odbyła się defilada szwadronów, a pułk przejechał galopem przed dowódcą V DOK-u gen. Stanisławem Wróblewskim oraz dowódcą 5. Samodzielnej Brygady Kawalerii, gen. Konstantym Plisowskim. Następnie na krytej ujeżdżalni odbył się wspólny obiad żołnierski, a po południu popisy konne oficerów i żołnierzy.
W trakcie uroczystego żołnierskiego obiadu odczytywane były listy i depesze gratulacyjne od najważniejszych osobistości wojskowych i cywilnych w kraju. W 1931 r. depeszę taką przesłał sam Pierwszy Marszałek Polski, Józef Piłsudski. Zawierała ona życzenia dla wszystkich żołnierzy jednostki.
W dniu święta pułkowego oficerom i żołnierzom pułku wręczano odznaczenia oraz dekorowano ich pamiątkową odznaką pułkową „za wierną służbę ku chwale Ojczyzny i Pułku”. 5.pułk strzelców konnych posiadał swoją pamiątkową odznakę pułkową, którą zaprojektowali: ppor. Władysław Żurowski i ppor. Tadeusz Ujejski. Wzór tej odznaki został przyjęty 24 lutego 1923 r. na ogólnym zebraniu oficerów pod przewodnictwem dowódcy pułku płk. A. Ehrbara, a następnie zatwierdzony w Dzienniku Rozkazów Ministerstwa Spraw Wojskowych Nr. 43 z 13 listopada 1923 r. Zgodnie z regulaminem odznakę pamiątkową wręczano raz w roku w święto pułku i otrzymywali ją oficerowie po dwóch latach, a żołnierze służby zasadniczej po roku nienagannej służby w pułku. W okresie późniejszym specjalnie powołana komisja przyznawała odznakę pułkową, także innym osobom zasłużonym dla tarnowskich kawalerzystów[16].
Ustanowienie odznaki pamiątkowej i wprowadzenie jej do pułkowego ceremoniału wojskowego było nie tylko ważnym elementem w wychowaniu patriotycznym żołnierzy, ale także miało na celu integrowanie całego stanu osobowego pułku oraz zachowanie historii i tradycji jednostki.
W okresie międzywojennym w garnizonie Tarnów stacjonowały dwie jednostki wojskowe: 5. pułk strzelców konnych i 16. pułk piechoty, które wspólnie uczestniczyły w uroczystościach o randze państwowej i w imprezach lokalnych organizowanych z okazji kolejnych rocznic i jubileuszy. W sposób bardzo uroczysty obchodzono rocznice bitwy pod Łowczówkiem, jako szczególnego miejsca uświęconego krwią legionisty polskiego w 1914 r. Na cmentarz do Łowczówka organizowane były specjalne wycieczki, podczas których odbywały się wyjątkowe lekcje historii mające na celu kształtowanie postaw patriotycznych kadry, rodzin i żołnierzy obu jednostek wojskowych.
W 1931 r. odbył się w Tarnowie X Zjazd Legionistów Polskich, w którym uczestniczyli m.in. Prezes Związku Walery Sławek, gen. Edward Rydz-Śmigły, gen. Kazimierz Sosnkowski i wiceminister Stefan Starzyński. Zjazd ten okazał się ważnym wydarzeniem organizacyjnym dla władz miasta i garnizonu tarnowskiego. Uroczystości zjazdu uświetniły orkiestry wojskowe 16. pp. i 5. psk.
Oba pułki posiadały własne orkiestry wojskowe, które jednakże różniły się zasadniczym składem instrumentów. Ponieważ orkiestry kawaleryjskie występowały konno, orkiestranci nie mogli grać na instrumentach wymagających użycia obu rąk (saksofony, klarnety, flety, puzony). Orkiestry w kawalerii nazywano :plutonami trębaczy”, w których dominowały takie instrumenty blaszane jak m.in.: trąbki, kornety, tenory oraz kotły. Orkiestra występowała zazwyczaj na siwych koniach, w składzie od 12 do 24 muzyków.
Wszystkie pułki kawalerii posiadały swoje marsze, które wysłuchiwano w pozycji na „baczność”. Marsze pułkowe były „hymnem” każdej jednostki i grane były w chwilach bardzo uroczystych. Na defiladzie w rytm marsza pułkowego, szwadrony maszerowały stępem, również na komendę „baczność”.
5. pułk strzelców konnych posiadał dwa własne marsze pułkowe. Pierwszy skomponowany został w 1923 r. przez kapelmistrza Michała Fillera, przyjaciela jednostki i obywatela Tarnowa. Marsz ten grany był w pułku do 1928 roku. Partyturę drugiego marsza przywiózł z Paryża w 1927 r. płk dypl. Juliusz Kleeberg – dowódca 5. psk w latach 1928-1930. Utwór ten przypisywany był dawnym kirasjerom francuskim, a wykonywali go francuscy strzelcy konni gwardii, którzy jego melodią żegnali wracających do kraju, po abdykacji Napoleona w 1814 r. polskich szwoleżerów gwardii. Od 1928 r. marsz ten był obowiązujący w 5. psk.
W odróżnieniu od orkiestrantów jednostki piechoty, których mundury były znormalizowane, trębacze 5. pułku strzelców konnych wyróżniali się srebrnymi naszyciami. Na rękawach mundurów, na zielonym podkładzie naszyte mieli tzw. „jaskółcze gniazda” oraz po 8 srebrnych kątów tzw. „szewronów”. Charakterystycznym instrumentem kawalerii były fanfary ozdobione tzw. płomieniami. W 5. psk płomienie fanfar nawiązywały w swojej kolorystyce do barw pułkowych. Płaty płomienia były obustronnie białe, obszyte zieloną listwą ze srebrnym galonem i srebrną frędzlą na brzegach. Pośrodku płatu, na białym polu znajdował się amarantowy kwadrat z białym orłem. Zadaniem trębaczy w kawalerii było przekazywanie rozkazów dowódcy w walce lub podczas ćwiczeń w polu za pomocą sygnałów wojskowych. Melodie sygnałów wygrywane były na trąbkach sygnałówkach, które różniły się strojeniem od trąbek używanych przez oddziały piechoty.
W czasie wolnym od służby organizowane były w 5. psk różnorodne imprezy o charakterze towarzyskim i sportowym, integrujące kadrę oficerską, podoficerów i żołnierzy. W okresie stacjonowania pułku w Tarnowie bardzo często organizowano zawody konne w majątku ks. Romana Sanguszki z Gumnisk. Na specjalnie przygotowanym torze w Lipiu, przeprowadzano przepisowe konkurencje jeździeckie, konkursy władania bronią, zawody hippiczne, biegi myśliwskie. Specyfika wspólnego spędzania czasu wolnego od służby i obowiązków żołnierskich podnosiła morale oficerów i żołnierzy jednostki oraz umacniała jej tradycje pułkowe.
W okresie międzywojennym kadra zawodowa i żołnierze „piątki” aktywnie brała udział w wydarzeniach politycznych i w życiu kulturalnym Tarnowa, częstokroć uczestnicząc w przedsięwzięciach organizowanych przez miasto, z których dochód przeznaczany był na cele charytatywne lub potrzebne jego mieszkańcom. W 1934 r. zakończona została budowa Domu Żołnierza Polskiego, który miał służyć nie tylko społeczności wojskowej, ale także mieszkańcom Tarnowa. Fundusze na jego budowę pozyskiwano m.in. ze składek i datków oficerskich, a także z imprez dochodowych organizowanych przez środowisko tarnowskiego garnizonu.
Jednym z ostatnich ważnych wydarzeń w życiu tarnowskiego pułku kawalerii był jego udział w defiladzie w Krakowie w 1933 r. z okazji Święta Jazdy Polskiej. 5. pułk strzelców konnych poprowadził dowódca ppłk Ignacy Kowalczewski, a defiladę odbierali Prezydent RP Ignacy Mościcki i Marszałek Józef Piłsudski. Uczestnictwo w święcie kawalerii polskiej było dla tarnowskiej jednostki wielkim wyróżnieniem ze względu na charakter imprezy. Było to bowiem przedsięwzięcie o randze państwowej, którego gośćmi honorowymi byli najwyżsi dostojnicy naszego państwa oraz dyplomaci i wysocy rangą wojskowi obcych armii. W takich przedsięwzięciach brały udział najlepiej wyszkolone jednostki kawaleryjskie.
W 1934 r. 5. pułk strzelców konnych otrzymał rozkaz przeprowadzki z Tarnowa do nowych koszar w Dębicy. Z tej okazji 15 grudnia w Sali Lustrzanej w Tarnowie odbyło się śniadanie pożegnalne z udziałem oficerów pułku i władz miasta. Po południu na tarnowskim Rynku miało miejsce uroczyste pożegnanie jednostki kawalerii, która od 1919 roku stacjonowała w Tarnowie i zżyła się z jego mieszkańcami. Gazeta „Hasło” z 20 grudnia 1934 r. zamieściła artykuł zatytułowany „Smutek tarnowian”, w którym relacjonowała przebieg całej uroczystości, podkreślając wzajemną serdeczność dowództwa pułku i władz miasta z prezydentem Tarnowa Kazimierzem Brodzińskim oraz życzliwy stosunek tarnowian do kawalerzystów i smutek jaki po swoim odejściu zostawili.
Decyzją władz wojskowych w mieście pozostał jeden szwadron 5. psk, który stacjonował w Tarnowie do września 1939 r. Dowództwo „tarnowskiego” 2. szwadronu 5. psk objął w 1938 r. rotmistrz Jarosław Chodań.

W okresie stacjonowania 5. psk w Tarnowie dowódcami pułku byli:
. płk Aleksander Ehrbar - (19. 06. 1919 r. – 22. 02. 1924 r.)
. płk Adam Rozwadowski - (22. 02. 1924 r. – 22. 02. 1927 r.)
. ppłk Jan Kanty Olszewski p.o - (22. 02. 1927 r. – 28. 01. 1928 r.)
. płk dypl. Juliusz Kleeberg - (28. 01. 1928 r. – 31. 03. 1930 r.)
. ppłk Ignacy Kowalczewski - (31. 01. 1930 r. – 1938 r.)

We wrześniu 1939 r. 5. pułk strzelców konnych walczył w składzie Krakowskiej Brygady Kawalerii z zadaniem obrony rejonu miejscowości Woźniki na Górnym Śląsku. Oddziały niemieckie, z którymi przyszło walczyć żołnierzom pułku złożone były głównie ze związków pancerno-motorowych nasyconych czołgami, pojazdami pancernymi, granatnikami, moździerzami i artylerią przeciwpancerną. Pod naporem niemieckich oddziałów pancernych i zmotoryzowanych Krakowska Brygada Kawalerii zmuszona została do opuszczenia swoich stanowisk i wycofywania się w kierunku wschodnim. Podczas dwudziestu dni zmagań i ciężkich walk odwrotowych pułk pokonał od Woźnik na Górnym Śląsku po miejscowość Tarnawatka koło Tomaszowa Lubelskiego odległość ponad 300 kilometrów. 19 września 1939 r. poległ pod Tarnawatką dowódca „tarnowskiego” 2. szwadronu 5. psk rtm. Jarosław Chodań, odznaczony za wyjątkową dzielność i odwagę Orderem Virtuti Militari. 20 września gen. Tadeusz Piskor ogłosił kapitulację oddziałów polskich Armii „Południe”.
Żołnierze 5. pułku strzelców konnych zawsze wierni dewizie „Vitam Impendere Patriae” z honorem wypełnili względem ojczyzny swój żołnierski obowiązek. Stanowią też chlubną kartę historii Tarnowa i jego mieszkańców. 

POZOSTAŁO COŚ WIĘCEJ NIŻ ŚLADY PODKÓW…
W 680. letnią historię miasta nad Białą i Dunajcem wplatają się dzieje pułków kawalerii, które w różnych okresach pobytu w naszym mieście, przez ponad 100 lat stanowiły cząstkę jego społeczności, wpływając w specyficzny sposób na rozwój ośrodka miejskiego i dodając mu szczególnego „kolorytu”. Mieszkańcy Tarnowa z sympatią odnosili się do „swoich” kawalerzystów darząc ich respektem i zaufaniem. Z żalem żegnali też odchodzące z Tarnowa jednostki kawaleryjskie.
Po II wojnie światowej ostatnie oddziały kawalerii polskiej zostały, jako rodzaj broni bezpowrotnie zlikwidowane, a ich miejsce zajęła broń pancerna, jednostki zmotoryzowane i śmigłowce (tzw. kawaleria powietrzna). Przez szereg powojennych lat władze komunistyczne dyskredytowały kawalerię wyśmiewając za anachronizm broni i obarczając winą za wrześniowe klęski. Ze względów polityczno-ideologicznych niemożliwe i wręcz niepożądane było propagowanie tradycji kawaleryjskich. Dopiero w demokratycznej Polsce w latach 90. ubiegłego wieku zaczęto samorzutnie tworzyć ochotnicze oddziały jazdy, które w głównej mierze nawiązują do historii i tradycji jednostek kawaleryjskich (szwoleżerów, ułanów, strzelców konnych) okresu międzywojennego.

 (fot. 7 i 8)
                                                               
Powrót do kawaleryjskich tradycji Tarnowa nastąpił formalnie w 2004 r., kiedy to zarejestrowany został Tarnowski Oddział Jazdy im. 5. Pułku Strzelców Konnych. Oddział ten jest jednostką terenową ogólnopolskiego Stowarzyszenia „Szwadron Jazdy RP” i wraz z nim wchodzi w skład Federacji Kawalerii Ochotniczej. Tarnowski oddział kawalerii funkcjonuje na bazie Stada Ogierów Klikowa w Tarnowie, gdzie znajduje dogodne warunki do szkolenia, ćwiczeń i treningów. Celem statutowym tarnowskich kawalerzystów jest propagowanie chlubnej historii jazdy polskiej, kontynuowanie tradycji 5. pułku strzelców konnych, kształtowanie patriotycznych, proobronnych i obywatelskich postaw młodzieży, popularyzowanie i promowanie koni ras polskich, a zwłaszcza koni rasy małopolskiej. W okresie kilkuletniej działalności Oddziału współcześni strzelcy konni zrealizowali wspólnie ze Starostwem Powiatowym w Tarnowie i Urzędem Miasta Tarnowa szereg przedsięwzięć, których celem było przywrócenie, a następnie zachowanie pamięci o tarnowskich strzelcach konnych i pułku, który w dwudziestoleciu międzywojennym stacjonował w Tarnowie[17]
płk Zbigniew Radoń

Wykorzystana literatura:
1. Gnat-Wieteska Z., 5. Pułk Strzelców Konnych, Pruszków 2003.
2. Juśko E., Małozięć M., Historia 5.Pułku Strzelców Konnych 1807-1939, Warszawa 2009.
3. Juśko P., Tradycja powiatu tarnowskiego, [w:] Minęła dekada. Samorząd powiatu tarnowskiego w latach 1999-2009, red. P. Juśko, Tarnów 2009.
4. Kubacki G., Historia wojska w Tarnowie, [w:] Tarnów. Wielki Przewodnik, t.12, Zawale, Tarnów 2005.
5. Rydel J., W służbie cesarza i króla. Generałowie i admirałowie narodowości polskiej w siłach zbrojnych Austro-Węgier w latach 1868-1918, Kraków 2001.
6. Szczepanik W., Wojsko w Tarnowie w latach 1907-1914, [w:] Tarnów w czasach burmistrza Tadeusza Tertila. Osiągnięcia miasta w okresie autonomii galicyjskiej i początkach II Rzeczypospolitej, red. P. Juśko, Tarnów 2007.

Spis fotografii:
1. Defilada w Tarnowie (Archiwum Starostwa Powiatowego w Tarnowie).
2. Dawne koszary - ul. Bandrowskiego (fot. Jarosław Zbrożek).
3. Dawny Menag oficerski - ul. Poniatowskiego (fot. Jarosław Zbrożek).
4. Pławienie koni (Archiwum Starostwa Powiatowego w Tarnowie).
5. Defilada w Tarnowie (Archiwum Starostwa Powiatowego w Tarnowie).
6. Kościół Księży Misjonarzy w Tarnowie  (fot. Jarosław Zbrożek).
7. Przemarsz przez wieś Tarnowskiego Oddziału Jazdy im. 5.PSK (Archiwum Tarnowskiego Oddziału Jazdy im. 5.PSK).
8. Poczet sztandarowy Tarnowskiego Oddziału Jazdy im. 5.PSK (fot. Jarosław Zbrożek).
                                    
[1] W. Szczepanik, Wojsko w Tarnowie w latach 1907-1914, [w:] Tarnów w czasach burmistrza Tadeusza Tertila. Osiągnięcia miasta w okresie autonomii galicyjskiej i początkach II Rzeczypospolitej, red. P. Juśko, Tarnów 2007, s.176.
[2] J. Rydel, W służbie cesarza i króla. Generałowie i admirałowie narodowości polskiej
w siłach zbrojnych Austro-Węgier w latach 1868-1918, Kraków 2001, s.48.
[3] G. Kubacki, Historia wojska w Tarnowie, [w:] Tarnów. Wielki Przewodnik, t.12, Zawale, Tarnów 2005, s. 25-26,
[4] G. Kubacki, Historia wojska w Tarnowie…, s. 37-39.
[5] Tamże, s. 7.
[6] Tamże, s. 32.
[7] Tamże, s. 28. 
[8] W. Szczepanik, Wojsko w Tarnowie w latach 1907-1914…, s. 183.
[9] G. Kubacki, Historia wojska w Tarnowie…, 31.
[10] W. Szczepanik, Wojsko w Tarnowie w latach 1907-1914…, s. 186.
[11] W. Szczepanik, Wojsko w Tarnowie w latach 1907-1914…, s. 187.
[12] P. Juśko, Tradycja powiatu tarnowskiego, [w:] Minęła dekada. Samorząd powiatu tarnowskiego w latach 1999-2009, red. P. Juśko, Tarnów 2009, s. 67.
[13] E. Juśko, M. Małozięć, Historia 5.Pułku Strzelców Konnych 1807-1939, Warszawa 2009, s. 25.
[14] E. Juśko, M. Małozięć, dz. cyt., s. 40.
[15] P. Juśko, Tradycja powiatu tarnowskiego…, s. 80.
[16] E. Juśko, M. Małozięć, dz. cyt., s. 54; Z. Gnat-Wieteska, 5. Pułk Strzelców Konnych, Pruszków 2003, s. 21.
[17] M. in. w 2009 r. ze środków Powiatu Tarnowskiego i Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa odnowiony został pomnik 5. psk przy Al. M. B. Fatimskiej oraz ufundowana została tablica upamiętniająca walki pułku w rejonie Pańkowa i Tarnawatki. Umieszczona została ona na kościele parafialnym w Pańkowie, a sfinansowana została ze funduszy Powiatu Tarnowskiego i Tarnowskiego Oddziału Jazdy im. 5. PSK.