niedziela, 8 lipca 2012

Tarnowskie Azoty – biuletyn wydawany w latach 1953-2010 w Tarnowie-Mościcach

„Tarnowskie Azoty” to biuletyn wydawany przez Zakłady Azotowe w Tarnowie-Mościcach S.A., które w okresie międzywojennym stanowiły jedną z największych inwestycji przemysłowych w Polsce. Po zakończeniu wojny i odbudowie oraz odtworzeniu instalacji technologicznej, fabrykę dostosowano do nowych przepisów państwowych. W 1951 r. kombinat zmienił nazwę na Zakłady Azotowe im. Feliksa Dzierżyńskiego w Tarnowie.
„Tarnowskie Azoty” nie stanowiły przedsięwzięcia pionierskiego. Pierwszy numer gazety fabrycznej ukazał się w 1953 r. „Głos Azotów” był z założenia dwutygodnikiem, w małym formacie i w niewielkiej objętości. Redakcją i edycją tekstów zajmowała się Irena Wasilewska. Ze względu na niedostateczne zaplecze zamilkł w 1956 r. Prasę zakładową reaktywowano w 1957 r. Redaktorem naczelnym „Panoramy Azotów” został Roman Osuch, później zaś Eugeniusz Głomb. Wznowiona zakładówka, podobnie jak jej poprzedniczka, wydawana była społecznym kolektywem. Także i ta edycja wychodziła nieregularnie przez 2 lata. W tym czasie nie doceniano znaczenia prasy w wielotysięcznym zakładzie pracy.
Na początku lat 60. powołano do życia nowe wydawnictwo. Powstanie gazety i jej utrzymanie się powiązane było z powojennymi początkami tarnowskiej prasy. „Tarnowskie Azoty” ukazywały się, jako tzw. zakładówka o ambicjach bycia pismem lokalnym. Stąd szybko zaistniały w świadomości społecznej Mościc i Tarnowa. Mościcki tygodnik stał się jedną z ponad 200 gazet, które wydawano na terenie największych polskich przedsiębiorstw. Projekt gazety powstał z inicjatywy Eugeniusza Głomba, ówczesnego pracownika Domu Kultury Zakładów Azotowych. Pierwszy numer „Tarnowskich Azotów” ukazał się 10 października 1963 roku. Początkowo pismo ukazywało się jako dwutygodnik, od 1966 r. jako tygodnik. Wydawcą pokrywającym koszty były Zakłady Azotowe. Zapewniały one utrzymanie etatów dziennikarskich oraz odpowiednie wyposażenie redakcji.
Pierwszym redaktorem naczelnym został Eugeniusz Głomb. W skład kolegium redakcyjnego weszli: Alfred Etryk, Zbigniew Dębowski, Stanisław Mrozik, Roman Osuch, Czesław Stachurski, Jerzy Szawica, Zdzisława Przybycień, Edward Urban, Bolesław Waza oraz Jan Orłowski. Dwa lata później zespół uległ przekształceniom i skład tworzyli: Zbigniew Tumiłowicz, Edward Urban, Bogusław Witkiewicz, Wiesław Baszczowski, Zenon Dziuban, Michał Fic, Zbigniew Jeż, Zygmunt Koper, Stanisław Mrozik, Roman Osuch, Jerzy Szawica, Zofia Rusin, Bożena Zaleska, Teresa Denis. Sekretarzem redakcji został Bolesław Waza. Przy pracach nad każdym wydaniem brał udział stały zespół pracowników redakcji, redaktorzy techniczni, graficy, maszynistki, liczni korespondenci różnych profesji oraz fotograficy.
W pierwszym wydaniu redakcja „Tarnowskich Azotów” zwróciła się do czytelników: „adresatem gazety jest załoga tarnowskich „Azotów”, a więc pisać będziemy o wszystkich sprawach jej bliskich. Tych radosnych, ujawniających nasze sukcesy i ich autorów i innych piętnujących zaniedbania czy zwykłą nieudolność ludzką. Będziemy się starać dotrzeć do najodleglejszych stanowisk pracy i najtrudniejszych problemów. Pragniemy, aby pismo zasłużyło na zobowiązujące miano „naszej gazety””. Największą rzeszę zwolenników miały artykuły, dotyczące problemów związanych z poprawą warunków pracy w kombinacie oraz krytyczne „tematy interwencyjne, które poruszają niewłaściwe funkcjonowanie miejskiej komunikacji, poczty, placówek zdrowia, punktów usługowych, słabe zaopatrzenie sklepów”. Redakcja pisała o sprawach socjalno-bytowych pracowników oraz społecznych, w tym o bazie mieszkań oraz rozbudowie osiedla przyzakładowego. Istniała stała rubryka „Z sali sądowej” z felietonami sędziego Mariana Flasińskiego, „Kronika kulturalna” oraz repertuar tarnowskich kin: „Marzenie”, „Krakus”, „Wiarus”, „Azot”, „Łączność”.
Na łamach „Tarnowskich Azotów” dużo miejsca poświęcano nie tylko produkcyjno-organizacyjnym sprawom Zakładów, ale często poruszano tematy społeczne, kulturalne i sportowe, publikowano artykuły publicystyczne, felietony, dyskusje. Podejmowano także wiele inicjatyw, przeprowadzono sondaże i konkursy dla czytelników. Osobną rolę pełniły festyny, tu zapoczątkowana w 1975 r. kulturalno-rekreacyjna impreza „Wolna Sobota z Tarnowskimi Azotami”. Swoje miejsce miały plebiscyty sportowe i teatralne, olimpiady kulturalne, oraz targi zdrowej żywności. Z inicjatywy gazety zbierano książki do szkolnych bibliotek, czy fundusze na telewizory do dziecięcych szpitali oraz przyznawano „Srebrne Jaskółki” ludziom tarnowskiej kultury.
Lata 70. to okres najbardziej dynamicznego rozwoju przedsiębiorstwa, rozbudowa jego infrastruktury i zmiana bazy surowcowej. Pismo zakładowe donosiło o dominującej pozycji fabryki na krajowym rynku nawozów sztucznych i chemikaliów. Zespół redakcyjny uległ nieznacznym zmianom. W roku 1970 tarnowska zakładówka nadal wychodziła w nakładzie 7000 egz., a w ostatnich miesiącach zwiększono go do 10. Natomiast pod koniec lat 70. nakład wzrósł do 12 tys. egzemplarzy na tydzień, tyle bowiem pracowników w tym czasie zatrudniały tarnowskie zakłady. W związku z wydaniem 300. numeru „Tarnowskich Azotów” zespół redakcyjny zapewniał: „nie możemy przechodzić obojętnie wobec wszelkich przejawów zła, marnotrawstwa, biurokracji, znieczulicy. Mamy obowiązek i prawo wyrażać opinie uczciwych ludzi, zaangażowanych, chronić ich interesy, występować przeciwko prywacie, głupocie i ukrytej wrogości wobec ludzi pracy”. Dzięki realizowaniu założonych postulatów, tygodnik pozostawał w czołówce polskich gazet zakładowych.
W latach 80. tygodnik opisywał rozbudowę i modernizację linii technologicznych, ale też ujawnił na swych łamach, działający konspiracyjne w Zakładach Komitet Zakładowy NSZZ „Solidarność”. Gazeta dawała upływ niepokojom związanym z zagrożeniem strajkami, wyrażała niezadowolenie z systemu sprzedaży kartkowej, reglamentacji chleba, życia w kolejkach i ciągłych podwyżek cen. Na łamach pisma ujawniono prawdę o robotniczych protestach, mających miejsce na terenie tarnowskich Zakładów w lecie 1980 r. Niepewny początek lat 80. redaktor naczelny określił, jako „czas dramatu i nadziei”. Zwrócił się do czytelników:„wydaje się, że wciąż nie dociera do niektórych prominentów życia politycznego „na szczeblu” fakt, iż ludzie nie tylko z „Solidarności” ale szeregowi członkowie partii samodzielnie myślą i mówią. (…) Opierają się przy tym na życiowych realiach a nie na doktrynerskich jak niektórzy, poglądach. Chcą rzeczy zwykłych, oczywistych: uczciwości, prawdy, odwagi, szybkiego, zdecydowanego działania. Nie chcą: kamuflażu, manipulowania ludźmi i informacją, kłamstwa, złodziejstwa, okrągłych bez treści słów”.
W okresie stanu wojennego władza, świadoma zagrożenia w sferze środków masowego przekazu, zdecydowała o zawieszeniu działalności gazety, która po raz pierwszy od blisko 20 lat przestała wychodzić. W miejsce pisma zakładowego, działacze NSZZ „Solidarność” Zakładów Azotowych kolportowali na terenie fabryki biuletyny „drugiego obiegu”. Od 7 lipca 1982 roku KOS zaczął wydawać „Biuletyn Informacyjny Komitetu Obrony Solidarności Azoty” pod redakcją Anny i Jana Lorenowiczów oraz Jerzego Sosina. Wznowione wydanie „Tarnowskich Azotów” ukazało się z datą 30 kwietnia 1982 roku: „gdy surowe wymogi stanu wojennego spowodowały nasze milczenie (…), ale chaos i anarchia musiały być powstrzymane”. Po wydarzeniach grudniowych, miejsce redaktora naczelnego Eugeniusza Głomba zajął, pełniący od 1965 roku funkcję sekretarza redakcji, Zygmunt Koper. W tym czasie „Tarnowskie Azoty”: „relacjonowały i komentowały wydarzenia polityczne, gospodarcze, kulturalne o znaczeniu ponadlokalnym. Miały swoje skromne, ale widoczne miejsce na tarnowskim rynku prasowym obok takich tytułów, jak: „TeMI”, „Tarnowskie Echo”, „Dziennik Polski”, „Gazeta Krakowska””. Od 1986 roku mościcka zakładówka, podobnie jak i wymienione czasopisma, była rozdzielna komputerowo.
Lata 90. stanowiły okres komercjalizacji Zakładów Azotowych, co znalazło swój wyraz na łamach czasopisma zakładowego. Wyraźnie dało się odczuć na łamach zakładowej prasy obawę pracowników o niepewną przyszłość przedsiębiorstwa. Jak zauważa Zofia Kulpa, w tym czasie było: „bardzo trudno pogodzić interesy i oczekiwania wydawcy z życzeniami odbiorców, tych, którzy finansują gazetę z tymi, którzy po nią sięgają jako bezstronni czytelnicy”. Podobne obawy wypłynęły również na łamach zakładowej prasy w publikacjach pisanych pod koniec lat 90. Przy tym gazeta cały czas musiała dostosowywać się do zmieniającej się wokół niej społeczno-gospodarczej rzeczywistości.
21 października 1993 roku gazeta świętowała swoje 30. urodziny. Rok zwiastujący kolejne dziesięciolecie pisma powitał ówczesny redaktor naczelny Zygmunt Koper: „staraliśmy się odnaleźć w tyglu dziejowych przemian, w skali mikro, w środowisku zakładowym i miejskim, staraliśmy się na miarę swoich umiejętności i możliwości pełnić służbę informacyjną i wypełniać inne powinności wynikające z zawodu dziennikarskiego. (…) Zresztą od lat kierujemy się w codziennej praktyce redakcyjnej zasadą: CHCESZ BYĆ CZYTANY, PISZ O LUDZIACH”. Słowa te nabierają szczególnego znaczenia, jeśli weźmie się pod uwagę okres, w którym gazeta powstawała przez ostatnie dziesięć lat.
W połowie lat 90. „Tarnowskie Azoty” odczuły kłopoty spowodowane konkurencją wydawniczą oraz regułami wolnego rynku. Na przełomie wieków Zakłady dotknęły zmiany połączone z restrukturyzacją oraz nową strategią rozwojową. Sytuacja ta miała wpływ na status prasy zakładowej. W połowie 2001 r. na bazie „Tarnowskich Azotów” zostało utworzone nowe pismo. Pierwszy numer „Kuriera Małopolskiego” ukazał się 1 czerwca 2001 r. Redaktorem naczelnym był Piotr Pawlina. Zespół redakcyjny tworzyli m. in.: J. Kamińska, G. Śniecikowska, A. Mizera. Pomysł finansowania tygodnika z reklam był trudny, zatem wkrótce przestał się on ukazywać. Do formuły pisma powrócono w 2002 r. w formie wewnątrzzakładowego biuletynu. W tym czasie redagowali go pracownicy Biura Public Relations Zakładów Azotowych. Z założenia miał być: „wewnątrzzakładowym pismem informującym o tym, czym żyją Tarnowskie Azoty”. Redakcję stanowiły: Dorota Skrzyniarz, Grażyna Śniecikowska, Joanna Sadowska, Jolanta Sosnowska. Później do zespołu dołączali Łukasz Blacha, Kinga Witek, Jacek Dziekan, Lucyna Bielatowicz, Jacek Biliński, Jerzy Jurczyński, Michał Siwiec, Justyna Miśtak, Łukasz Rozborski, Robert Lichwała.
30 czerwca 2008 roku odbyła się emisja akcji Zakładów Azotowych w Tarnowie-Mościcach S.A. na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie, stanowiąca początek pełnej prywatyzacji firmy. Przed tym wprowadzono nową nazwę handlową „Azoty Tarnów” oraz identyfikację wizualną. Dostosowany do wymagań globalnego rynku chemicznego logotyp, pojawił się także na pierwszej stronie biuletynu z 21 maja 2008 roku. Tytuł gazety pozostał wprawdzie niezmieniony, ale jego zapis graficzny oparto na nowoczesnym liternictwie oraz dynamicznej kompozycji, zawierającej unowocześniony symbol jaskółki.
Biuletyn  „Tarnowskie Azoty” odgrywa znaczącą rolę w tworzeniu wizerunku przedsiębiorstwa oraz w budowaniu i utrzymaniu pozytywnych relacji ze społecznością. Od 2009 r. ukazuje się w nowej szacie graficznej jako miesięcznik. Posiada 8 stron i pełni funkcję informacyjno-edukacyjną oraz rozrywkową. Lucyna Bielatowicz, redaktor merytoryczna biuletynu, określa formę i rolę „Tarnowskich Azotów” następująco: „swoim tematycznym zasięgiem obejmuje przede wszystkim aktualne wydarzenia, jakie mają miejsce w spółce matce i w spółkach córkach, newsy (…). Biuletyn posiada swoje stałe rubryki, jak np. wiadomości chemiczne, pasje pracownicze (…), felietony, wywiady, relacje sportowe, czy kalendarz kulturalny. Nie brak tu także wiadomości na temat aktualnych spraw socjalnych, takich jak: bony, kolonie, wczasy, wyjazdy, zapomogi. Odpowiednie miejsce przeznaczone jest na liczne komunikaty zakładowych organizacji związkowych”. Zespół redakcyjny stanowią: Lucyna Bielatowicz, Łukasz Rozborski, Grażyna Śniecikowska i Robert Lichwała.
„Tarnowskie Azoty” stanowiły narzędzie opiniotwórcze społeczności pracowników, ich rodzin oraz mieszkańców Mościc i Tarnowa. Tygodnik informował o problemach działalności Zakładów oraz przedstawiał zagadnienia związane ze sprawami socjalnymi pracowników i mościckiej społeczności. Oprócz historii, redaktorów interesowało życie zawodowe oraz prywatne społeczności pracowniczej Zakładów, jej edukacja, zdrowie oraz rozrywka. Jak wspomina dziennikarka Anna Lubaś-Łępa: „nasze redakcyjne życie ściśle wiązało się z cyklem zakładowych wydarzeń. One wyznaczały tematykę gazety, one dyktowały nasze kontakty z ludźmi, nasze akcje – od fundowania książeczek mieszkaniowych wychowankom domu dziecka, po organizację wolnych sobót z Tarnowskimi Azotami”.
Fabryka jest od początku swego powstania największym pracodawcą w powiecie. Dzięki jej uruchomieniu wybudowano w Mościcach wielotysięczne przyfabryczne osiedle, zainwestowano w stadion sportowy, baseny pływackie, halę, lodowiska, Zakładowy Dom Kultury i kino. Informacje o planach oraz etapie realizacji prac nad zmianami infrastruktury osiedla pracowniczego w Świerczkowie docierały do społeczności za pośrednictwem lokalnego tygodnika. Równie istotną rolę pełniły artykuły poświęcone życiu obyczajowemu i kulturalnemu. Od 1963 roku stałe miejsce w gazecie zajmowała kolumna sportowa. Istotną formą oddziaływania tygodnika na czytelników był poziom dziennikarski tworzącej go redakcji. Dziennikarze przyczyniali się do lepszego uświadamiania załogi i wytworzenia sprzyjającej atmosfery pracy. Starali się wiernie przedstawić problematykę, którą żyła załoga mościckiej fabryki, produkcję, inwestycje, kulturę, oświatę, ludzi. Redakcja kładła nacisk na funkcje organizatorskie prasy zakładowej. Dzięki temu była nauczycielem kultury, miała także współudział w rozwoju i upowszechnianiu oświaty oraz w procesie humanizacji pracy. Rolę i funkcję „Tarnowskich Azotów” określił następująco w 1973 roku Eugeniusz Głomb: „Czujemy się pismem załogi – i to jest ideał, do którego zmierzamy”.
Małgorzata Budzik

Wykorzystana literatura:
1. Białas T., Szymanowski Z., Mościce – kolebka polskiej chemii, ostoja patriotyzmu – dalsze dzieje, T. 2. Lata 1945-1980, Tarnów 2002.
2. Bielatowicz L., Chomik czy szczur? Wewnętrzny PR Azotów Tarnów, Kraków 2009. [praca dyplomowa]
3. Ciepły S., Głomb E., Każdy chce widzieć swoje jak najlepiej, „Gazeta Południowa” 1978, nr 41 (289).
4. Encyklopedia Tarnowa, red. A. Niedojadało, Tarnów 2010.
5. Encyklopedia wiedzy o prasie, red. J. Maślanka, Wrocław 1976.
6. Kunisz A., Zarys dziejów prasy tarnowskiej, Powiatowe Archiwum Państwowe w Tarnowie, Tarnów 1961.
7. Pawlina P., Rzeczpospolita Mościcka. 80 lat tarnowskich Zakładów Azotowych (1927-2007), Tarnów 2007.
8. Tarnów. Dzieje miasta i regionu, red. F. Kirys, Z. Ruta, T. 3, Tarnów 1987.

Wykorzystane źródła:
1. Kołodziejski Z., Już nie ma dzikich plaż…Dokonała żywota ostatnia w Polsce „zakładówka”. Kto ją jeszcze pamięta?, „Echo Tarnowa” 2002, nr 11.
2. Lubię czytać – co nowego w zakładzie, „Gazeta Południowa” 1978, Magazyn od środy do środy nr 41 (289).
3. Świtek J., Głomb E., O tarnowskiej kulturze sprzed lat, „TeMi” 1990, nr 1.
4. „Tarnowskie Azoty” 1964-2010 [wyd. archiwalne]
5. Zakłady Azotowe w Tarnowie-Mościcach S.A. Prospekt emisyjny, Tarnów 2008.

Tekst niniejszy stanowi skróconą wersję artykułu pochodzącego z publikacji:
M. Budzik, Tarnowskie Azoty. Kilka uwag o znaczeniu małej prasy w latach 1953-2010, „Rocznik Tarnowski” 2010, nr 15, s. 125-141.

Artykuł niniejszy został opublikowany w tej formie pierwotnie w serwisie internetowym Moscice.pl, 16 marca 2011.
Protokół dostępu: http://www.moscice.pl/historia/tarnowskie-azoty-biuletyn-wydawany-w-latach-1953-2010-w-tarnowie-moscicach