wtorek, 7 sierpnia 2012

Jerzy Koziołkowski (1911-1990) – dowódca ORP Sokół

Komandor por. Jerzy Koziołkowski urodził się  w 1911 r. w Tarnowie w domu przy ulicy Narutowicza. Pochodził z rodziny inteligenckiej. Ojciec jego Stanisław był inżynierem elektrykiem i budowy mostów. Pracował w miejskiej elektrowni w Tarnowie. Matka Helena z domu Łozińska umarła gdy miał rok. 
Jerzy Koziołkowski szkołę powszechną ukończył Tarnowie, natomiast gimnazjum w Kielcach dokąd przeniósł się wraz z rodzicami. Po uzyskaniu matury kontynuował naukę w szkole Marynarki Wojennej w Gdyni. Ukończył ją w 1932 r. w stopniu podporucznika ze specjalnością w zakresie nawigacji i łączności na okrętach podwodnych. W okresie międzywojennym ukończył jeszcze we Francji kurs dla oficerów marynarki. Był przez okres jednego roku adiutantem kontradmirała Józefa Urunga.
Samodzielna karierę dowódczą  rozpoczęła na torpedowcu ORP „Kujawiak”. Okrętem tym dowodził  od maja do 11 lipca 1938 r. W momencie wybuchu wojny, na początku września 1939 r. za zgodą dowództwa marynarki wraz z sześcioma innymi marynarzami kutrem rybackim poprzez cieśniny duńskie i Morze Północne dopłynął  do Anglii. Po przedostaniu się na wyspy brytyjskie okrętu podwodnego ORP „Wilk”, kapitan  mar. Jerzy Koziołkowski otrzymał przydział do jego załogi jako jeden z oficerów[1]. Przez pewien czas, pełnił także funkcję  zastępcy dowódcy okrętu  kpt. mar. Borysa Karnickiego, który był jego przyjacielem[2]. W chwali przejścia na ORP „Wilk”, okręt poddawany był remontowi w stoczni w Dundee. Po jego ukończeniu kapitan mar. Jerzy Koziołkowski wziął udział w kilku jego patrolach.
Po stracie ORP „Orła” i przeniesieniu nie nadającego się do dalszej czynnej służby „Wilka” do grupy okrętów szkolnych, polska Marynarka Wojenna pozbawiona została okrętów podwodnych.  W tej sytuacji kierownictwo Marynarki Wojennej postanowiło się zwrócić do admiralicji brytyjskiej o przekazanie pod polską banderę jednego z podwodnych okrętów angielskich. Brytyjczycy wyrażali zgodę i przekazali polskim marynarzom 19 stycznia 1941 r. mały okręt podwodny typu „U”  o nazwie „Urchin”. Był to okręt  nowy  zwodowany 30 września 1940 r.[3] Został on przez Polaków nazwany „Sokół”. Część jego załogi stanowili marynarze przeniesieni z „Wilka”, a wśród nich także kpt. J. Koziołkowski[4]. Był on między innymi odpowiedzialny za podział załogi między „Wilka”, a nowy okręt[5].
Z tym okrętem zostały praktycznie do końca wojny związane losy kpt. Jerzego Koziołkowskiego.  Brał udział w pierwszych jego patrolach na M. Śródziemnym. Pod koniec  marca 1942 r. podczas pobytu w bazie na Malcie  „Sokół” został ciężko uszkodzony w wyniku zrzuconych w jego pobliżu bomb. W akcji  ratowania okrętu wyróżnił się między innymi właśnie kpt. Jerzy Koziołkowski, który wraz z elektrykami zabezpieczał pracę urządzeń elektrycznych[6].
17 kwietnia uszkodzony okręt opuścił Maltę i przedostał się do Gibraltaru. Po prowizorycznym remoncie trwającym od 28 kwietnia do 20 czerwca 1942 r. okręt odpłynął do Anglii. W trakcie dalszego remontu w porcie Blyth nastąpiła na „Sokole” zmiana  dowódcy. Kmandora ppor. Borysa Karnickiego zastąpił  kpt.  Jerzy Koziołkowski[7]. Po kapitalnym remoncie „Sokół” dowodzony przez kpt. Jerzego Koziołkowskiego ponownie wrócił do bojowych patroli na M. Śródziemnym. 18 marca 1943 r. wyruszył z portu Dundee i przez Gibraltar, Algier dotarł 12 maja do bazy La Valleta na Malcie[8].
31 maja  1943 r. „Sokół” dowodzony przez kpt. Jerzego Koziołkowskiego odbył patrol w pobliże wybrzeża włoskiego w związku z przygotowaniem do sycylijskiej operacji desantowej. 7 lipca 1943 r. „Sokół” udał się na patrol do Zatoki Neapolitańskiej celem, którego było blokowanie włoskich okrętów w Neapolu w trakcie operacji  desantowej aliantów na Sycylii. W trakcie tego patrolu „Sokół” nie napotkał jednak żadnego okrętu włoskiego i powrócił 24 lipca do bazy w La Valleta[9]. 16 sierpnia „Sokół” wspólnie z bliźniaczym okrętem podwodnym „Dzik” patrolował wybrzeże  włoskie. Dostrzeżony przez włoskie  eskortowce  obrzucony został bombami głębinowymi. Odwrócił w ten sposób uwagę od „Dzika”, który nie niepokojony skutecznie zaatakował torpedami okręty wroga. Mimo zaciekłych ataków 25 sierpnia „Sokół” powrócił szczęśliwie do bazy na Malcie[10].
Duży sukces „Sokół”  pod dowództwem kpt. Jerzego Koziołkowskiego odniósł 12 września. Podczas patrolu w rejonie Brindisi  zatrzymał wysoki okręt podwodny. Dalej wpływając na redę portu w Brindisi, jako pierwszy okręt aliancki przyjął kapitulację od miejscowych władz, a następnie odprowadził do portu w Tarencie sześć włoskich okrętów transportowych oraz dwa okręty podwodne, w tym jeden już wcześniej zatrzymany[11].
Następne sukcesy odniósł „Sokół” podczas patroli na północnym Adriatyku. 4 października dwoma celnymi torpedami przed portem Puli zatopił niemiecki okręt transportowy przewożący amunicję  dla wojsk niemieckich w Grecji. W następnych dwóch dniach próby ataku kończyły się niepowodzeniem. 7 października „Sokół” zniszczył duży transportowiec „Eridania” o pojemności ponad 7 000 ton[12]. W drodze powrotnej z powodu braku torped uszkodził następny ogniem artyleryjskim z działa 76 mm. Patrole „Sokoła” dowodzony przez kpt. Jerzego Koziołkowskiego  na wodach północnego Adriatyku zakończyły się więc dużym sukcesem.
W grudniu 1943 r. oba polskie okręty podwodne „Sokół” i „Dzik” odbywały patrole na Morzu Egejskim. W tym miesiącu „Sokół’ zniszczył  łącznie siedem jednostek wroga - 2 transportowce, 4 szkunery żaglowe i kuter motorowy, między innymi 11 grudnia zatopił torpedą statek o pojemności około 4 500 ton, 12 grudnia ogniem z działa 4 szkunery.
W trakcie czterech patroli zniszczył ogółem 15 okrętów wroga[13]. W marcu 1944 r. po przepłynięciu z Malty przez Gibraltar oba polskie okręty podwodne skierowane zostały po rocznej bojowej służbie, w której odniosły znaczne sukcesy do portu Plymouth w Anglii do remontu.[14]
Oba polskie okręty opuszczając basen M. Śródziemnego miały na swoim koncie zniszczonych 38 okrętów wroga oraz kilka uszkodzonych o łącznej pojemności około 100 000 ton[15]. Zostały one  przez Brytyjczyków nazwane „terrible twins”, czyli „straszne bliźniaki”. W momencie opuszczania  M. Śródziemnego angielski dowódca flotylli w skład, której wchodziły „Sokół” i „Dzik” pożegnał  je rozkazem, w którym stwierdził: „Czyny wasze stały się dla nas natchnieniem i spowodowały nasz podziw i zaufanie po wszystkie  czasy...”[16]. W tym sukcesie ogromny wkład miał jako dowódca „Sokoła” kpt. Jerzy Koziołkowski. Dowodził nim od 29 lipca 1942 do 12 grudnia 1944 r. Oceniano go jako dobrego dowódcę i wychowawcę, cieszył się  autorytetem i był wzorem dla podwładnych.
Wojnę zakończył w stopniu komandora porucznika. Za swoje zasługi otrzymał liczne odznaczenia polskie: Krzyż Walecznych i Krzyż Virtuti Militari V klasy oraz brytyjski DSC (Distinguished Service Cross), który osobiście wręczał mu król Anglii Jerzy VI. Po zakończeniu działań wojennych przez pewien okres pełnił służbę w Polskim Korpusie Przysposobienia i Rozmieszczenia. Po demobilizacji najpierw nosił się z zamiarem powrotu do Polaki, ostatecznie jednak wyjechał do Kanady unikając w ten sposób represji politycznych. Był dwukrotnie żonaty. Pierwszy raz na początku wojny z Polką służącą w R.A.F, potem po wojnie powtórnie także z Polką[17]. Nie miał dzieci.
W Kandzie przyjął obywatelstwo kanadyjskie i zmienił nazwisko na Koz. Pracował w Vancouver jako urzędnik. Następnie wraz z żoną przeniósł się do Ottawy, gdzie ukończył studia uniwersyteckie z zakresu psychologii. Specjalizował się w zakresie resocjalizacji młodzieży. Jako ceniony specjalista pełnił funkcje doradcy ministra spraw wewnętrznych.  W latach 1966-1976 wykładał także na uniwersytecie w Ottawie. Był członkiem Royal Canadian Naval Reserve oraz prezesem Koła Polskich Techników w Kanadzie. W 1976 r. przeszedł na emeryturę.
Do Polski przyjechał  pierwszy raz w 1974 r. Od 1984 r. powracał do kraju prawie rokrocznie. Zatrzymywał się wówczas w Tarnowie u swojej rodziny, kuzynki p. Krystyny Koziołkowskiej -Szymanowicz lub u kuzyna p. Tarkowskiego[18]. W 1988 r. przebywał w Gdyni i zwiedził okręt muzeum – niszczyciel ORP „Błyskawica”. Utrzymywał dobre kontakty ze Związkiem Inwalidów Wojennych, którego poczet był reprezentowany podczas jego pogrzebu. Zamarł nagle podczas pobytu w kraju u rodziny w Tarnowie 27 lipca 1990 r. Pochowany został  na Nowym Cmentarzu w Tarnowie.
dr hab. Edmund Juśko prof. KUL

Wykorzystana literatura:
1. Grajewski I., Wójcicki J., Mały leksykon morski, Warszawa 1981.
2. Komornicki S., Bielecki Z., Bigoszewska W., Jońca A., Wojsko Polskie 1939-1945. Barwa i broń, Warszawa 1984.
3. Kosiarz E., Flota Orła Białego, Gdańsk 1980.
4. Kosiarz E., Od pierwszej do ostatniej salwy, Warszawa 1973.
5. Kosiarz E., Polacy na morzach 1939-1945, Warszawa 1971.
6. Kosiarz E., Wojna na morzach i oceanach 1939-1945, Gdańsk 1988.
7. Magnuski J., Prezentuj broń. Oręż żołnierza polskiego 1939-1972,  Warszawa 1971.
8. Pertek J.,  Wielkie dni małej floty, Poznań 1972.
9. Piwowoński J., Flota spod biało - czerwonej, Warszawa 1989.
10. Romanowski B., Torpeda w celu, Warszawa 1973.
11. Rudzki C., Polskie okręty podwodne 1926-1969, Warszawa 1985.
12. Waśko Z., Witkowski R., Regularne jednostki Wojska Polskiego Formowanie, dziabania bojowe, wyposażenie, metryki okrętów i oddziałów lądowych marynarki Wojennej, Warszawa 1976.

Wykorzystane źródła:
Sypek A., Dowódca legendarnego okręt, „Temi” 1990, nr 36.

(fot. A. Sypek, Dowódca legendarnego okrętu, Temi”, nr 36, 1990.)
                                    
[1] C. Rudzki, Polskie okręty podwodne 1926-1969, Warszawa 1985, s. 158- wraz z  kpt.  Jerzym Koziołkowskim na „Wilka” zostali zaokrętowani por. Jan Mende i ppor. Józef Anczykowski; A. Sypek, Dowódca legendarnego okrętu, „Temi” 1990, nr 36, s. 8.
[2] J. Pertek,  Wielkie dni małej floty, Poznań 1972, s. 284. Funkcję zastępcy dowódcy  kpt.  Jerzy Koziołkowski pełnił między innymi podczas dziewiątego patrolu  bojowego O.R.P. „Wilka” 8 stycznia 1941 roku.
[3] Tamże, s. 283; E. Kosiarz, Od pierwszej do ostatniej salwy, Warszawa 1973, s. 145.
[4] C. Rudzki, dz. cyt., s. 154-24  stycznia 1941 roku  na O.R.P. „Sokół”  zgodnie z rozkazem kontradmirała Włodzimierza Świrskiego przeniesionych  zostało 34 oficerów, podoficerów i marynarzy. Dowódcą  okrętu został kpt. Borys Karnicki,  zastępcą kpt. Bolesław Romanowski.
[5] B. Romanowski, Torpeda w celu, Warszawa 1973, s. 203.
[6] E. Kosiarz, Flota Orła Białego, Gdańsk 1980, s. 361; J. Pertek, dz. cyt., s. 391; J. Piwowoński, Flota spod biało - czerwonej, Warszawa 1989, s. 316. Autor  w sposób  bardzo plastyczny opisuje to wydarzenie..
[7] C. Rudzki, dz. cyt., s. 158.
[8] E. Kosiarz, dz. cyt., s. 432.
[9] E. Kosiarz, Wojna na morzach i oceanach 1939-1945, Gdańsk 1988, s. 201; tenże Flota Orła Białego...dz. cyt., s. 445.
[10] E. Kosiarz, Flota Orła Białego...dz. cyt., s. 449.
[11] E. Kosiarz, Wojna na morzach i oceanach ... dz. cyt., s. 201; tenże Flota Orła Białego...dz. cyt., s. 453; Z. Waśko, R. Witkowski, Regularne jednostki Wojska Polskiego Formowanie, dziabania bojowe, wyposażenie, metryki okrętów i oddziałów lądowych marynarki Wojennej, Warszawa 1976, s. 73; A. Sypek, dz. cyt., s. 36.
[12] E. Kosiarz, Flota Orła Białego...dz. cyt., s. 469-470.
[13] E. Kosiarz, Flota Orła Białego...dz. cyt., s. 480.; J. Pertek, dz. cyt., s. 414 ; I. Grajewski, J. Wójcicki, Mały leksykon morski, Warszawa 1981, s. 249; S. Komornicki, Z. Bielecki, W. Bigoszewska, A. Jońca, Wojsko Polskie 1939-1945. Barwa i broń , Warszawa 1984, s. 41.
[14] E. Kosiarz, Polacy na morzach 1939-1945, Warszawa 1971, s. 97.
[15] J. Magnuski, Prezentuj broń. Oręż żołnierza polskiego 1939-1972,  Warszawa 1071, s.  216.
[16] J. Pertek, dz. cyt., s. 415.
[17] A. Sypek, dz. cyt., s. 8.
[18] Tamże.