wtorek, 30 października 2012

Mościce - miasto, którego nie ma. Przyczynek do badań demograficznych dzielnicy w latach 1975-1998.

Budowa dużego zakładu chemicznego wiązała się z zatrudnieniem tysięcy osób i znalezieniem właściwej lokalizacji. Tarnów, a dokładnie jego przedmieścia spełniały postawione wymogi, co zdecydowało o wyborze tej lokalizacji. „Dnia 12 marca 1927 roku na posiedzeniu rządu RP zapadła ostateczna decyzja o budowie państwowej fabryki nawozów azotowych. Jako miejsce budowy wybrano Tarnów...”[1].
Dlatego o powstaniu mościckiej parafii zadecydowano nie jako w Warszawie przy okazji powoływania do życia państwowej fabryki nawozów.
W bardzo szybkim tempie, zaledwie trzech lat, pomimo trwającego światowego kryzysu gospodarczego[2], Fabryka Związków Azotowych w Mościcach[3] k. Tarnowa została zbudowana.
„Po uroczystej mszy świętej Biskup Tarnowski ks. dr Leon Wałęga[4], przy udziale Prezydenta Rzeczypospolitej prof. Ignacego Mościckiego, przedstawicieli Rządu Rzeczpospolitej Polskiej z inż. Eugeniuszem Kwiatkowskim – Ministrem Przemysłu i Handlu na czele, przedstawicieli fabryki z dyrektorem technicznym Romualdem Wowkonowiczem[5], przedstawicieli władz miasta Tarnowa i powiatu tarnowskiego oraz licznie zebranych mieszkańców osiedla i budowniczych fabryki, dokonał aktu poświęcenia”[6].

Dzieje parafii i jej mieszkańców
Liczba mieszkańców już w pierwszych latach pracy fabryki wzrosła do ponad czterech tysięcy. Naturalną konsekwencją szybko wzrastającej liczby mieszkańców stała się potrzeba budowy stałych mieszkań, które zastąpią tymczasowe osiedla baraków. W r. 1934 nowo powstała Spółdzielnia Mieszkaniowa, otrzymała od dyrekcji fabryki ziemię, na której zbudowano osiedle mieszkaniowe. Domy były w różnych wymiarach, w zależności od posiadanych kwalifikacji i zajmowanych stanowisk: dla inżynierów, majstrów i robotników niewykwalifikowanych.
Początkowo teren fabryki pozostawał pod zwierzchnością duszpasterską proboszcza z pobliskiej Zbylitowskiej Góry, jednakże zwiększająca się systematycznie liczba mieszkańców, doprowadziła w 1931 r. do podjęcia przez władze diecezjalne decyzji, o utworzeniu rektoratu i budowie, kaplicy[7]. Budowa stałych osiedli robotniczych i wciąż wzrastająca liczba mieszkańców dawały podstawę do założenia  w niedługim czasie samodzielnej parafii.
Parafia powinna być blisko swoich wiernych, a kościół w Zbylitowskiej Górze jest oddalony od Mościc ok. 5 km, co jak na ówczesne czasy było odległością znaczną, która należało pokonać pieszo.
Główne wymagania co do założenia nowej wspólnoty parafialnej zostały spełnione, a mianowicie liczba osób pozostająca bez stałej opieki duszpasterskiej była znaczna, równocześnie duża ilość mieszkańców dawała podstawy do finansowej samowystarczalności parafii.
Parafia została erygowana decyzją biskupa ordynariusza Franciszka Lisowskiego[8] 1 września 1938 r. Otrzymała za patronów św. Teresę od Dzieciątka Jezus[9] i św. Andrzeja Bobolę[10]. „W myśl dekretu erekcyjnego utrzymanie proboszcza stanowić miały: dotacja zarządu Państwowej Fabryki Związków Azotowych we wspomnianej kwocie stu złotych, dotacja z kurii biskupiej oraz dochód z czynności duszpasterskiej w parafii”[11]. Potrzeba współfinansowania utrzymywania parafii przez Zakłady Azotowe i kurię potwierdza, że ludność nowopowstałej parafii byli to ludzie biedni i jednocześnie nie do końca przeświadczeni o konieczności jej utrzymywania, co świadczy o małym przywiązaniu do miejsca, w którym się znaleźli i niskiej asymilacji grupy, jako wspólnoty parafialnej.
Pierwszym proboszczem został ksiądz Wawrzyniec Gnutek[12], który od 1934 r. pełnił funkcję rektora kaplicy. Pełnił on swój urząd tylko do 1939 r. kiedy to zastąpił go ks. Stanisław Indyk[13], późniejszy budowniczy kościoła.
Druga wojna światowa spowodowała m.in. przejęcie produkcji Mościckich zakładów na potrzeby Trzeciej Rzeszy. Co ciekawe fabryka w czasie sześciu lat wojny nigdy nie osiągnęła stanu produkcji przedwojennej. Stało się to głównie za sprawą pracowników, którzy „dbali” o ograniczenie produkcji za pomocą rozmaitych „bezpiecznych” form biernego oporu[14]. Parafia Mościcka oprócz czynności, dla których została powołana stała się również centrum tajnego nauczania. Chlubną kartą z jej historii jest również pomoc dla uciekinierów z drugiej wojny światowej, którzy w m.in. Mościcach znaleźli schronienie.
Oficjalnie zakłady zostały uruchomione po wojnie w 1947 r.[15] Mościce pomimo tego, że przed wojną należały administracyjnie do miasta Tarnowa, po wojnie znalazły się poza jego granicami, zgodnie decyzjami administracyjnymi podjętymi w czasie wojny przez Niemców. Dopiero w 1951 r. gromada Mościce została ponownie włączona w granice miasta Tarnowa.
Budowa kościoła parafialnego pomimo, że prowadzona w czasach stalinizmu przebiegała jak na owe czasy bardzo sprawnie i z dużym zaangażowaniem mieszkańców, którzy po ośmiu godzinach pracy w zakładzie przychodzili społecznie do pracy przy budowie kościoła. W 1956 r. po ośmiu latach inwestycja została ukończona. „Po otrzymaniu zezwolenia Wojewódzkiego Wydziału Architektury w Krakowie na otwarcie kościoła w dniu 29 września 1956 r. ustalono uroczystość poświęcenia kościoła na dzień 7 października br., w dniu odpustu parafialnego ku czci św. Teresy od Dzieciątka Jezus. Wysłano setki zaproszeń do budowniczych i dobrodziejów kościoła. W prezbiterium ustawiono prowizoryczny ołtarz i ambonę. W ołtarzu umieszczono słynny obraz Matki Bożej Częstochowskiej ze Złoczowa (…) W czwartek (4 października – K.S.) kościół odwiedził ks. bp Jan Stepa. Omówił szczegółowo program całej uroczystości. Cieszył się, że będzie mógł poświęcić kościół w Mościcach. Gdy przygotowywał się do wyjazdu do Mościc, zasłabł i w Jego zastępstwie przewodniczył uroczystości bp dr Karol Pękala, sufragan[16] tarnowski”[17].
W latach powojennych produkcja zakładu nieustannie wzrastała, budowano nowe linie produkcyjne, przybywało pracowników, jednak sytuacja mieszkaniowa pracowników, zwłaszcza tych mieszkających na „osiedlu fabrycznym” był tragiczna. Często w jednym pokoju musiała gnieździć się sześcioosobowa rodzina. Pod koniec lat 50. podjęto decyzję o budowie bloków mieszkalnych, w bliskim sąsiedztwie zakładów.
Przez całe lata 60. Mościce były jednym wielkim placem budowy bloków mieszkalnych. Z powodu trudności z pozyskaniem materiałów budowlanych prace przeciągały się w nieskończoność.
Zatrudnienie w 1961 r. sięgnęło 8 tyś pracowników i wciąż rosło. Inwestycje państwowe na terenie zakładu były jak na owe czasy imponujące, budowano nową elektrociepłownię, instalacje kaprolaktamu i chloru[18].
W 1975 r. weszła w życie ustawa o dwustopniowym podziale administracyjnym. W jej wyniku utworzono 49 województw. Tarnów został miastem wojewódzkim. Zakłady Azotowe urosły do rangi największego zakładu  przemysłowego w województwie tarnowskim.
Włodarze Tarnowa pozostawili tą „chemiczną” dzielnicę własnemu losowi. Zostawiając ją na łaskę lub niełaskę Zakładu. Mościce stawały się „oddzielnym miastem”. Wszystkie większe inwestycje w Mościcach były współfinansowane lub finansowane w całości przez Zakłady Azotowe. Zarząd firmy zdecydował się na budowę szkół, przedszkoli, żłobka i innych instytucji[19], mając na uwadze dobro swoich pracowników. Jednocześnie dyrektorzy tarnowskiej fabryki musieli mieć świadomość, iż z realizowanych przez nich inwestycji korzystać będą również inni mieszkańcy Tarnowa i okolicznych miejscowości. Mościce się zmieniały, tworzyło się coś, co przed wojną było nie do pomyślenia. Mieszkańcy Mościc, które w czasach komunistycznych nazywano Świerczkowem lub Tarnowem Zachodnim[20], zaczęli być niezależną, bardzo sprawnie działającą społecznością, która w kolejnym pokoleniu nazywa siebie mościczanami i jest dumna ze swojego pochodzenia.
Cała dzielnica stworzona „na pniu” była przez ponad pół wieku całkowicie uzależniona od Azotów. Z każdego domu przynajmniej jedna osoba tam pracowała, a niejednokrotnie były to całe rodziny. Dobry czas dla mieszkańców i fabryki skończył się wraz ze zmianą ustroju. Najtrudniejsza pod względem gospodarczym była pierwsza dekada wolności, która zostanie zanalizowana pod względem demograficznym w kolejnym rozdziale.
Życie mościckiej parafii i fabryki zazębiało się w cyklach tygodniowych. Organizowało się w ramach swoistej triady: kościół, fabryka, stadion[21].
W 1969 r. po niezwykle zasłużonym dla Mościc księdzu Stanisławie Indyku, proboszczem został ks. Jan Rec[22]. Wśród wielu zadań, które podejmował nowy proboszcz do najważniejszych można zaliczyć prace nad integracją mieszkańców. Ta praca, niezwykle trudna w dzielnicy fabrycznej, nabrała nowych treści wraz z wydarzeniami sierpnia 1980 r. W parafii powstało wtedy duszpasterstwo ludzi pracy, którego działalność okazała się najbardziej owocna w czasie stanu wojennego. Parafia stała się centrum pomocy internowanym. Proboszcz z wielką mądrością starał się pomóc wszystkim, którzy tego potrzebowali. Odwiedzał domy internowanych, organizował pomoc dla zwolnionych z pracy, odprawiał msze w intencji ojczyzny.
Postawa pracowników Zakładów Azotowych też jest godna przypomnienia. „W tym samym dniu (10 listopada 1982 r. – przyp. K.S.), po zakończeniu pierwszej zmiany około dwóch tysięcy pracowników zebrało się przed bramą nr 1, skąd nastąpił przemarsz do kościoła w Mościcach. Tam została odprawiona  Msza święta oraz nabożeństwo w intencji „Solidarności”. Następnego dnia z okazji 64 rocznicy odzyskania niepodległości (…) delegaci Komisji Przedsiębiorstwa – Eugeniusz Bednarczyk i Jerzy Sosin – złożyli wieniec na Grobie Nieznanego Żołnierza. Odpowiedzią na te działania były represje, wśród których odebranie premii, przeniesienie na gorsze stanowisko czy obniżenie uposażeń należały do najłagodniejszych”[23]. Ta niezłomność zawsze charakteryzowała mieszkańców Mościc. O tutejszych mieszkańcach mówiono skromni i pracowici. To, że w latach 70. żyło się tutaj lepiej odniosło w chwili próby – a za taką można uznać powstanie „Solidarności” – skutek odwrotny do planowanego przez władzę. Ludzie, którzy z jednej strony bardzo wiele zawdzięczali fabryce, z drugiej nie chcieli się podporządkować władzy, stali się samorządni i niezależni. Nie dali się zastraszyć widząc w niedalekiej parafii swojego sprzymierzeńca.
Po wygraniu wolności kościół lokalny – parafialny – odnalazł się w nowej rzeczywistości reaktywując Duszpasterstwo Ludzi Pracy, stał się duchowym opiekunem fabryki która, stojąc w latach 90. na granicy bankructwa, chyba też na to wsparcie duchowe liczyła.

Demografia parafii
Życie fabryki i kościoła w Mościcach zawsze były ze sobą bardzo mocno powiązane. Każde zwycięstwo lub porażka na płaszczyźnie wprowadzania nowej technologii lub opracowywania nowego patentu miało swoje odzwierciedlenie w statystykach demograficznych.
Wprawdzie poniższy tekst odnosi się tylko do „lat wojewódzkich” parafii mościckiej, a wcześniejsze jej dzieje nie były przez autora analizowane pod względem statystycznym ale można przypuszczać, że najwięcej osób osiedliło się w Mościcach w latach największej rozbudowy Zakładów Azotowych tj. w latach 1962-1967.
Na pewien wgląd w życie dzielnicy pozwalają księgi parafialne chrztów, ślubów i zmarłych. Trzeba postawić pytanie, w jakim stopniu duża zmienność wartości liczbowych zwłaszcza chrztów i ślubów koegzystowała z kondycją finansową Zakładów Azotowych? Czy gwałtowny spadek zawieranych małżeństw w latach 90. to tylko czynnik lokalny czy widoczny jest również w innych parafiach Tarnowa? A jeżeli tak, to czy przedstawia się w podobnie gwałtownych spadkach? Czy stosunkowo niski procent zmarłych parafian to przypadek czy np. wiąże się to ze spokojniejszym tryb życia w dzielnicy pełnej zieleni i coraz czystszego powietrza?
W rubrykach umieszczono wyłącznie dane liczbowe bez podziału na płcie, gdyż są one najbardziej czytelne, a przedstawiają się następująco:

Tabela 1.
Źródło: księgi parafialne chrztów, ślubów i zmarłych parafii Mościce w lat 1975-1998.

W tabeli skrajne wartości zostały pogrubione. Dzięki temu można zauważyć jak duża rozpiętość zawiera się w tak niewielkim, bo zaledwie 24 letnim okresie czasu.
W latach 1976 – 1988 ilość chrztów znajdowała się na bardzo wysokim poziomie, mieszcząc się w przedziale liczbowym pomiędzy 150, a 200 chrztów. Największą ilość ochrzczonych dzieci odnotowano w roku 1985 (191). Od r. 1987 ilość chrztów zaczęła systematycznie spadać, odnotowując kolejny wzrost dopiero w r. 1994. Związane było to na pewno w większym stopniu ze zmniejszającym się w skali całego kraju przyrostem naturalnym[24], niż ze zmianami ustrojowymi r. 1989. Skok wskaźnika chrztów w górę w roku 1994 był jednorazowy. W kolejnych latach liczba chrztów malała, zamykając się w ostatnim roku badań wynikiem 68.
Spróbujmy sobie odpowiedzieć na pytanie. Czy ilość chrztów i poniekąd również ślubów była paralelna z kondycją zakładu?
Największe ruchy kadrowe w Zakładzie odnotowano w latach 1980-1983, kiedy to liczba pracowników zmniejszyła się o ok. 2 tysiące. Było to wynikiem kryzysu produkcji i niskich zarobków. Lata 1983- 1986 to okres prosperity, zakończony zimową awarią prądu[25] 17/18 stycznia 1987 r. Rok 1987 to wychodzenie z kryzysu i próba odrobienia „zimowych zaległości”. Lata 1988 i 1989 to kolejne rekordowe wyniki produkcji, przytłumione jednakże wielką niewiadomą nadchodzących zmian ustrojowych w kraju. Rok 1990 to początek działalności na wolnym rynku i jednocześnie początek przekształceń, restrukturyzacji i szukania oszczędności gdzie tylko się da. Lata 90. to czas stabilizacji, optymalizacji produkcji i inwestycji, trwający do r. 1998, kiedy to rozpoczął się kolejny kryzys. Ponadto czynnikiem mającym wpływ na ilość parafian, a więc i ilość udzielanych sakramentów jest fakt, że ostanie inwestycje budowlane realizowane przez Zakład w latach 80. miały miejsce przy ulicach Kościuszki i Reymonta, a więc na terenie innej dzielnicy i rzecz jasna parafii[26].
Liczba chrztów i ślubów na początku lat osiemdziesiątych była najwyższa, ale jednocześnie osiedlanie się pracowników i ich rodzin poza parafią był czynnikiem, który z pewnością przyspieszył proces zmniejszania się liczby mieszkańców Mościc.
Początek lat dziewięćdziesiątych przyniósł zmiany i ograniczenie zatrudnienia, o czym już kilkakrotnie autor wspomniał. Może właśnie ta „zmiana” określana również terminem bliskoznacznym – „wahanie” stoi za dużym eksodusem mieszkańców z Mościc i spadkiem udzielanych sakramentów? Rzeczywiście już po kilku latach w r. 1998 ponownie pojawiły się problemy ze zbyciem produktów i płynnością finansową zakładu.
Jest jeszcze jeden czynnik, cywilizacyjny. Po r. 1989 ludzie szczególnie młodzi zaczęli w coraz większym stopniu przemieszczać się za pracą, na studia. Tarnów jako miasto nie posiadające jeszcze wtedy wyższej uczelni stało się dla coraz większej liczby potencjalnych studentów miejscem mało atrakcyjnym, zwłaszcza w porównaniu z oddalonym o 70 kilometrów Krakowem.
Tak więc odpowiedź na postawione wcześniej pytanie nie jest ani oczywista, ani jednoznaczna. Każdy z opisanych powyżej elementów zawiera jakiś fragment prawdy. Jednakże uzyskanie jednoznacznej odpowiedzi wymaga dalszych szczegółowych badań.
Skalę zmniejszania się liczby parafian można zauważyć porównując liczbę ochrzczonych dzieci w parafii, w stosunku do dzieci ochrzczonych we wszystkich kościołach parafialnych Tarnowa. Procentowy udział chrztów parafii Mościce w skali miasta Tarnowa przedstawia się następująco:

Tabela 3.
Źródło: księgi parafialne chrztów parafii tarnowskich z lat 1975-1998.

Porównanie powyższej tabeli z wykazem chrztów parafii Mościce dostarcza bardzo ciekawych informacji. Punkty skrajne chrztów: wynik najwyższy – 1984 – tylko o rok odbiega od wyniku Mościc, a najniższy – 1998 – jest identyczny. Jednakże różnica wyniku najwyższego i najniższego to prawie tysiąc chrztów. Tak więc tylko w ciągu 15 lat zanotowano pięćdziesięcio procentowy spadek chrztów w Tarnowie. Wynik parafii jest jeszcze gorszy, bo spadek wyniósł ok. 65 procent.
Powyższa tabela udziału parafii mościckiej w chrztach parafii Tarnowa tylko potwierdza powyższe wyliczenia uwierzytelniając, że udział „mościckich rodziców” w przyroście naturalnym, liczonym pod względem ochrzczonych dzieci, obniżył się z 11 do ok. 6,5 procent.
Próba charakterystyki  ilości sakramentów małżeństwa zawartych w mościckim kościele, opiera się na podobnych podstawach jak to było w przypadku chrztów, a więc wspominana już restrukturyzacja i zmniejszenie zatrudnienia w największym zakładzie w mieście, budowa osiedla zakładowego poza parafią.
Tutaj jeszcze jedno wyjaśnienie. Pisząc o budowie osiedla zakładowego i niemożliwości zbudowania go w pobliżu zakładu trzeba przypomnieć, że w r. 1971 wyznaczono strefę ochronną wokół Zakładów Azotowych, co miało na celu zmniejszenie uciążliwości Zakładu dla mieszkańców. Z drugiej jednak strony znacznie zmniejszyła się możliwość znalezienia dogodnego terenu pod zabudowę jedno i wielorodzinną[27].
W „Tabeli 1” bardzo czytelnie widać, że najlepsze i najgorsze wyniki ilości ślubów poprzedzają o 2 lata wyniki chrztów. Przeprowadzając szczegółową analizę ksiąg parafialnych, możliwe było uzyskanie szczegółowego zestawienia ilości osób zawierających ślub kościelny. Wyniki tego badania statystycznego przedstawione są poniżej:

Tabela 4.
Źródło: księgi parafialne ślubów parafii tarnowskich z lat 1975-1998.

Powyższe dane skłaniają do ciekawych wniosków. Widać jak na dłoni, w którym momencie parafia się „zatrzymała”. Wyniki z lat 70. I 80. były bardzo obiecujące wręcz bardzo dobre, zwłaszcza do r. 1985. W r. 1992 nastąpił jakiś krach, jakaś „restrukturyzacja sakramentu małżeństwa”, choć zrzucanie winy za zaistniałą sytuację tylko na karb zmian w Zakładach Azotowych byłoby dużym uproszczeniem.
Co się stało w latach 1992-1998 w Mościcach? Czy to tylko kilkuletni spadek? Patrząc na liczby z całego Tarnowa można stwierdzić, że liczba ślubów utrzymywała się w wymienionych latach na bardzo zbliżonym poziomie, gdy w tym samym czasie w Mościcach spadła o 50 procent. Różnica pomiędzy najlepszym, a najsłabszym wynikiem badanego okresu wyniosła w opisywanej parafii ponad 9 procent (spadek z 13,3% do 4,0%). Analiza wieku osób zawierających sakrament małżeństwa – zob. załącznik 1 – również niewiele wnosi, ponieważ wyniki są bardzo zbliżone. Według statystyk niewiele młodsi są co prawda Mościczanie[28], ale różnica jest niewielka. Ogólnie rzecz ujmując wyniki naprawdę nietypowe, wymagające dokładnych badań socjologicznych i demograficznych.
Ostatnim elementem badanym w parafii powstałej na osiedlu fabrycznym jest śmiertelność mieszkańców. Zostanie ona omówiona na podstawie ksiąg zmarłych, które są ogromną skarbnicą informacji źródłowych[29].
Na terenie mościckiej parafii znajduje się cmentarz. Nie należy on jednak do parafii, lecz podlega – podobnie jak pozostałe tarnowskie cmentarze – Miejskiemu Zarządowi Cmentarzy. Choć nie było to objęte badaniem autora można przypuszczać, że większość zmarłych została pochowana na tutejszym cmentarzu, zwłaszcza, że trzecie pokolenie Mościczan, ma bardzo silne poczucie tożsamości, o czym było już wcześniej autor wspominał. Powstała na obrzeżach miasta dzielnica żyje własnym życiem. Żyje z pewnością wolniej niż cała reszta miasta. Czy to inne życie, spokojniejsze w cieniu drzew i parków przekłada się da dłuższe życie mieszkańców? Czy może odwrotnie, życie wśród kominów powoduje jego zawsze przecież przedwczesny koniec? Na podstawie poniższej tabeli nie można na to pytanie jednoznacznie odpowiedzieć, ale wyniki wydają się być jednak optymistyczne:

Tabela 5.
Źródło: księgi parafialne zmarłych parafii tarnowskich z lat 1975-1998.

Tutaj jeszcze raz muszę powrócić do „Tabeli 1”. Na jej podstawie możemy stwierdzić, że liczba zmarłych zmniejsza się. Nie jest to nic odkrywczego, ponieważ liczba mieszkańców parafii też jest mniejsza niż jeszcze na początku ostatniej dekady XX wieku[30].
Po krytycznym z wielu powodów r. 1991, który był także okupiony największą liczbą zmarłych parafian, kolejne lata przynoszą poprawę wskaźników umieralności, a za taką należy przyjąć zmniejszającą się ilość zgonów. Szczególnie obserwując wartości procentowe można zauważyć, że osiągnęły poziom minimalny nie notowany od r. 1975. Porównując Mościce i innymi parafiami zauważalny jest wzrost zgonów patrząc globalnie w stosunku do lat 70.
Pytania postawione kilka zdań wcześniej wydają się być już mniej zagmatwane. Wychodzi na to, że po uporaniu się z problemami: wynikającymi z braku mieszkań, dużym zanieczyszczeniem i rosnącym bezrobociem, Mościce stały się ostoją spokoju gdzie żyje się dłużej. Może to stwierdzenie trywialne, ale niekoniecznie nieprawdziwe.

Zakończenie
Analiza ksiąg parafialnych jako danych samodzielnych i w porównaniu z danymi wszystkich parafii tarnowskich przyniosła bardzo ciekawe wnioski.
Liczba mieszkańców była w latach obejmujących badania była dość mocno związana z sytuacją Fabryki.
Liczba udzielanych sakramentów chrztu i ślubu jest ze sobą w Mościcach bardzo silnie powiązana. Mniej więcej dwa lata po ślubie pojawia się jego proporcjonalna kontynuacja w postaci chrztów. Równocześnie niż demograficzny z lat 90. Był w parafii mościckiej głębszy niż pozostałych parafiach Tarnowa. Ten gwałtowny spadek był wynikiem niekorzystnych dla mieszkańców zmian w Zakładach Azotowych.
Malejąca ilość chrztów i ślubów czyni z Mościc parafię o coraz wyższej średniej wieku. Paralelnie nie odnotowano wzrostu zgonów, wręcz można mówić o ich zmniejszeniu. Myślę, że potrzebna jest kontynuacja badań parafii w ostatnim dziesięcioleciu.
Bardzo ważnymi osobami byli w Mościcach proboszczowie parafii. To m.in. ich zaangażowaniu udało się tu stworzyć bardzo mocno tożsamą z dzielnicą miasta grupę.
Nie zbadane przez autora przyczyny zgonów parafian, miejsce pochodzenia osób osiedlających się tutaj przez wiele lat, a także dzisiejsze związki mieszkańców z Fabryką, są zaganieniami, które na pewno pozwoliłyby rozwinąć wiedzę na temat mieszkańców tej ciekawej dzielnicy i ich parafii.
Fabryka powstała pierwsza. Powstała jak średniowieczna wioska prawa magdeburskiego ufundowana przez zasadźcę – Radę Ministrów – na surowym korzeniu, w szczerym polu należącym do wsi Świerczków i Dąbrówka Infułacka, w widłach rzek Białej i Dunajca. W miejscu gdzie nie było dróg ani domów. Na tą ziemię przybyli ludzie zachęceni możliwością znalezienia stabilnej pracy i otrzymania dachu nad głową. Wszystkie wzloty i upadki fabryki były też wzlotami i upadkami jej mieszkańców. Dobra koniunktura na produkowane w Mościcach nawozy podnosiła liczbę mieszkańców i odwrotnie kryzys był początkiem eksodusu zwłaszcza młodych ludzi, nie widzących możliwości godnego życia.
Zakład stanął na krawędzi bankructwa. Każdy dzień jego pracy mógł być ostatnim. W r. 1999 wydawało się, że już nic nie będzie w stanie go uratować. Mimo tych ogromnych problemów Zakłady Azotowe w Tarnowie - Mościcach przetrwały i w kościele parafialnym jak co roku w październiku odbędzie się uroczysta Msza święta z okazji kolejnej rocznicy istnienia Fabryki.

Załącznik 1.
Wiek zawierania sakramentu małżeństwa w parafii Mościce i w pozostałych parafiach tarnowskich

Załącznik 2.
Długość życia mieszkańców w Mościcach i pozostałych parafiach Tarnowa
Krystian Sroka

Wykorzystana literatura:
1. Grzanka M., Mój kościół parafialny NMP Królowej Polski w Tarnowie-Mościcach. Historia – budowa - duszpasterstwo. Z okazji jubileuszu 70-lecia działalności parafii 1938-2008, Tarnów 2008
2. Rzeczpospolita Mościcka. 80 lat tarnowskich Zakładów Azotowych (1927-2007), red. Piotr Pawlina, Tarnów 2007.

Wykorzystane źródła:
1. Currenda. Pismo urzędowe diecezji tarnowskiej, 1991.
2. http://adt.sl.pl/index.php?Itemid=46&id=36&option=com_content&task=view [10.05.2009].
3. http://adt.sl.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=37&Itemid=46 [10.05.2009].
4. http://www.epitafia.yoyo.pl/epitafia_tarnow/ moscice/mościce.htm [10.05.2009].
5. http://www.intarnet.pl/www1.atlas.okay.pl /index_full.html?action=full&id=8150 [10.05.2009].
6. http://www.jezuici.pl/bobola/ [10.05.2009].
7. http://www.sw.tereska.pl [10.05.2009].
8. http://zb.eco.pl/zb/4-5/tarno.htm# [10.05.2009].
                                   
[1] Rzeczpospolita Mościcka. 80 lat tarnowskich Zakładów Azotowych (1927-2007), red. Piotr Pawlina, Tarnów 2007, s. 34.
[2] „Czarny czwartek” (24.10.1929) na giełdzie w Nowym Jorku doprowadził do światowego kryzysu gospodarczego, który nie ominął także Polski.
[3] „Mościcami nazwano 25 czerwca 1929 r. dwie gminy – Świerczków i Dąbrówkę Infułacką – połączone w jedną jednostkę administracyjną i włączone w obszar miasta Tarnowa” (Rzeczpospolita Mościcka..., s. 46.)
[4] Bp Leon Wałęga  (1859-1933), studiował we Lwowie i Rzymie. Nominowany w 1901 r. przez papieża Leona XIII ordynariuszem tarnowskim, funkcję swoją pełnił do 1933 r. Kilka miesięcy przed śmiercią mianowany arcybiskupem. W okresie jego rządów powstało 89 kaplic i kościołów w diecezji tarnowskiej w tym również kaplica w Mościcach. (por. http://adt.sl.pl/index.php?Itemid=46&id=36&option=com_content&task=view (10.05.2009).
[5] inż. Romuald Wowkonowicz (1885-1939) pochodził z Trembowli. Ukończył studia na Politechnice Lwowskiej. W 1910 r. przeniósł się do Tarnowa gdzie był dyrektorem Gazowni Miejskiej, i dwukrotnie Państwowej Fabryki Związków Azotowych. Zmarł we Lwowie. Pochowany na Cmentarzu Łyczakowskim. (por. http://www.intarnet.pl/www1.atlas.okay.pl /index_full.html?action=full&id=8150 10.05.2009)
[6] Rzeczpospolita Mościcka..., str. 46-47.
[7] W 1931 r. oddano do użytku kaplicę, która w latach 1938-1956 pełniła również funkcje kościoła parafialnego.
[8] Bp Franciszek Lisowski (1876-1939) studiował we Lwowie i Rzymie. Od 1916 r. profesor zwyczajny UJK we Lwowie. Nominowany na biskupa przez Piusa XI. Ordynariusz tarnowski w latach 1933-1939. (por. http://adt.sl.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=37&Itemid=46 10.05.2009)
[9] Św. Teresa od Dzieciątka Jezus (1873-1897) francuska karmelitanka. W wieku 15 lat wstępuje do zakonu, autorka „Dziejów duszy”. Kanonizowana w 1925 r. (por. http://www.sw.tereska.pl 10.05.2009)
[10] Św.  Andrzej  Bobola (1591-1657) Jezuita, męczennik. Kanonizowany w 1938 r. Drugorzędny patron Polski. (por. http://www.jezuici.pl/bobola/ 10.05.2009)
[11] Rzeczpospolita Mościcka..., str. 70-71.
[12] Ks. Wawrzyniec Gnutek pracował w Mościcach w latach 1934-1938, opiekun rektoratu i pierwszy proboszcz, w 1938 r. wyjechał do pracy w Rzymie (por. M. Grzanka, Mój kościół parafialny…, s. 91-96).
[13] Ks. Stanisław Indyk 1902-1982. Pochodził z Cyranki. W latach 1938-1969 był proboszczem w Mościcach. Za jego kadencji powstał kościół w Mościcach, organizował pomoc dla uchodźców i prowadził tajne nauczanie w czasie II wojny światowej. (por. http://www.epitafia.yoyo.pl/epitafia_tarnow/ moscice/mościce.htm 10.05.2009)
[14] Zakłady ze względu na swoje zaplecze techniczne stały się największym w regionie producentem części do produkcji m. in. granatów, min i amunicji przeznaczonych dla małopolskich oddziałów Armii Krajowej.
[15] Pod koniec wojny zbliżający się do Tarnowa front wschodni zmusił Niemców do ewakuacji tarnowskiego zakładu chemicznego. Ponad 300 wagonów urządzeń tarnowskich zakładów zostało zdemontowanych i wywiezionych w głąb Niemiec. Pracownicy zakładu biorący udział w demontażu na wszystkich demontowanych częściach umieszczali napis „Mościce” oraz sporządzali kopie listów przewozowych. To co nie zostało wywiezione zostało w obawie przed Rosjanami zakopane na terenie zakładu lub ukryte poza bramą zakładu. Dzięki temu udało się odzyskać wywiezione urządzenia i niejako zmusić nowe władze polskie do wydania decyzji o odbudowie zakładu. (por. Rzeczpospolita Mościcka..., str. 98-99.)
[16] Sufragan – biskup pomocniczy ordynariusza diecezji.
[17] Marian Grzanka, Mój kościół parafialny NMP Królowej Polski w Tarnowie-Mościcach. Historia – budowa - duszpasterstwo. Z okazji jubileuszu 70-lecia działalności parafii 1938-2008, Tarnów 2008, s. 24-25.
[18] Wielkie inwestycje w Tarnowskich Zakładach Azotowych  nosiły roboczą nazwę „Tarnów II” , powstały w latach 1962 – 1967. W roku ukończenia inwestycji zatrudnienie przekroczyło 13 tyś. i było najwyższe w historii zakładu.
[19] Zakłady Azotowe współfinansowały m.in. budowę hotelu robotniczego, zakładowego domu kultury, stadionu żużlowo-piłkarskiego z zapleczem, sztucznego lodowiska, ogródków działkowych, przychodni lekarskiej, barów mlecznych, a nawet poczty.
[20] Tarnów Zachodni nosiła nazwę stacja kolejowa, usytuowana na terenie Mościc.
[21] Por. M. Grzanka, Mój kościół parafialny…, s. 130.
[22] Ks. Jan Rec (1919-1994) W 1948 r. przyjął święcenia kapłańskie. W latach 1969-1991 pełnił funkcje proboszcza w Mościcach. W latach 80. był opiekunem „Solidarności”. W 1991 r. zrezygnował z prowadzenia parafii ze względu na zły stan zdrowia. (por. M. Grzanka, Mój kościół parafialny…, s. 102-109).
[23] Rzeczpospolita Mościcka..., str. 174.
[24] Tabela 2.
Urodzenia żywe w Tarnowie w latach 1975-1998.
Źródło: Roczniki statystyczne województwa tarnowskiego.
[25] Awaria prądu spowodowana bardzo niskimi temperaturami, choć trwała tylko kilka godzin doprowadziła do wielomilionowych strat. (por. por. Rzeczpospolita Mościcka..., str. 189).
[26] por. Rzeczpospolita Mościcka..., str. 157-158, 181, 184-186, 189, 191-193, 197-198, 209-211.
[27] By zminimalizować uciążliwość zakładów, ustalono w 1971 r. dwustopniową strefę ochronną, zajmującą pow. 5202 ha i obejmującą m.in. 1/3 powierzchni Tarnowa oraz 4 tys. ha wysokiej klasy ziem rolniczych. Tymczasem w ciągu siedemnastu lat stworzono zaledwie pasy zieleni izolacyjnej na pow. 44 ha, realizując w ten sposób jedynie 10 procent zobowiązań wynikających z konieczności prawidłowego zagospodarowania pasa ochronnego (por. http://zb.eco.pl/zb/4-5/tarno.htm# 10.05.2009).
[28] Wyliczenia matematyczne tabeli przedstawionej w „Załączniku 1” pokazują, że średni wiek osób zawierających sakramentalny związek małżeński wynosi 25,2 lat, a średni wiek dla całego Tarnowa to 25,6 lat.
[29] W księgach zmarłych można znaleźć oprócz nazwiska i wieku osoby zmarłej, również nazwiska jej rodziców, miejsce urodzin zmarłego, a także chorobę na jaką zmarł. Wpisywany jest też numer aktu zgonu. Zapisane jest też na jakim cmentarzu zmarły jest pochowany.
[30] Por. Currenda. Pismo urzędowe diecezji tarnowskiej. Rocznik 1991 podaje liczbę parafian – 9338, Rocznik 1999 – 8500. Niestety z powodu fragmentarycznych danych nie zostały one w całości ujęte w pracy.